NewsWOLSZTYN

Pan Ryszard szuka świadków…. pływania na bananie po jeziorze. I wyjaśnia, dlaczego2 min na czytanie

News - Pan Ryszard szuka świadków…. pływania na bananie po jeziorze. I wyjaśnia, dlaczego - myregion

Ryszard Swędrzyński, właściciel domku letniskowego nad jeziorem w Wieleniu, szuka świadków, którzy widzieli osoby pływające na pontonie w kształcie bana doczepionym do motorówki.

Trzy lata temu zmieniły się przepisy związane z pływaniem jednostkami napędzanymi silnikami spalinowymi po jeziorach na terenie powiatu wolsztyńskiego i rzece Obrze. Są jednak wyjątki. Dopuszcza się pływanie łodziami z silnikami spalinowymi, z wyłączeniem skuterów wodnych i łodzi typu ślizgacze m.in. na Jeziorze Wieleńskim. Pływać wolno od 1 maja do 31 października, od godz. 10 do jednej godziny po kalendarzowym zachodzie słońca. Trzeba zachować odległość minimum 50 metrów od brzegu jezior do kąpielisk.

– Dźwięk motorówek zaburza spokój części letników. Po za tym jest to niezdrowe dla przyrody. Za komuny był tutaj spokój i tego ludzie szukają też obecnie. Szczególnie uciążliwe jest pływanie komercyjne. Jeden z ośrodków wypoczynkowych oferuje pływanie na pontonie w kształcie bana, który ciągnie motorówka – opowiada pan Ryszard. Jego zdaniem dochodziło do łamania przepisów, bo podpływano zbyt blisko brzegu i kąpieliska. Mężczyzna zawiadomił policję, ale mundurowi nie dopatrzyli się wykroczenia. Złożył więc zażalenie do Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu. W końcu sprawa trafiła do sądu i toczy się tam od dwóch lat. – Złożyłem wniosek, żebym mógł być oskarżycielem posiłkowym. Wiem, że to wykroczenie i sąd może nałożyć ewentualny mandat, ale chodzi o zasadę. Skoro przepis mówi tak, a nie inaczej, to należy go przestrzegać – mówi pan Ryszard. 

Na wniosek Swędrzyńskiego sąd przesłuchał m.in. ratowników z pobliskiego kąpieliska na gminnej plaży w Osłoninie. – Byłem zaskoczony, ale ratownicy twierdzili, że motorówka z pontonem nie pływała zbyt blisko plaży. Dlatego szukam innych świadków, którzy latem przebywali nad jeziorem we Wieleniu lub Osłoninie. Zachęcam do zgłaszania osoby, które pływały pontonem. Wiem, że ludzie nie lubią chodzić po sądach, ale jak mówiłem chodzi o zasadę – wyjaśnia pan Ryszard. Właściciel domku we Wieleniu wyjaśnia też, że sąd powołał biegłych, którzy mieli orzec czy sprzęt, którego używali to łodzie typu ślizgacze. Ich używanie jest na tym zbiorniku wodnym całkowicie zakazane. – Biegli nie dopatrzyli się łamania prawa – mówi pan Ryszard. Jezioro znajduje się też w obszarze chronionym Natura 2000. – Tutaj też biegli nie mieli żadnych zastrzeżeń – mówi pan Ryszard. Osoby, które mają coś do powiedzenia w tej sprawie prosimy o kontakt z redakcją. 

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News