NewsNOWY TOMYŚL

Pan Paweł: Trzeba mieć trochę szczęścia, żeby wyhodować najlepszego lotnika3 min na czytanie

News - Pan Paweł: Trzeba mieć trochę szczęścia, żeby wyhodować najlepszego lotnika - myregion

Paweł Strzelczak bakcyla połknął już w dzieciństwie, gołębnik miał jeszcze w domu rodzinnym. Od 2003 rozbudowywał hodowlę w Sątopach (gm. Nowy Tomyśl). Ptaki pochodzą od renomowanych hodowców w kraju oraz za granicą, m.in. z Niemiec i Belgi. Sezon na loty zaczyna się w kwietniu i kończy we wrześniu. Odbywa się 14 lotów otwartych i sześć dla młodych gołębi, w tym loty treningowe. Największą odległość ptaki pokonał lecąc z Brukseli do Sątop. To około 900 kilometrów w linii prostej. Pokonały tę odległość w ciągu jednego dnia. Na ogół latają jednak na krótszych dystansach, a przy dobrych warunkach pogodowych osiągają prędkość nawet 110 km/h. 

Jeszcze kilka lat temu hodowca w dzień lotów obserwował gołębnik. Gdy ptak przyleciał trzeba było go złapać, zdjąć z nóżki specjalną obrączkę i wkręcić w zegar. To był dowód o której godzinie przyleciał. Oczywiście czym szybciej, tym lepiej. Teraz zegary są elektroniczne. – Gdy gołąbek wraca z lotu często ledwie trzyma się na nóżkach. Kiedyś trzeba było go jeszcze złapać, ścisnąć i dodatkowo męczyć. Teraz jest prościej – mówi hodowca. Do tego podczas lotu hodowca jest w kontakcie z innymi z oddziału. Dużo łatwiej przewidzieć kiedy gołębie przylecą. Pan Paweł przyznaje, że ubiegły rok był dla niego szczególnie dobry. Niestety w tym, z powodu problemów osobistych nie ma tyle czasu dla gołębi, ale i tak zakończy sezon w granicach piątego miejsca w klasyfikacji generalnej. 

Jak wyhodować najlepszego lotnika? -Trzeba mieć trochę szczęścia – mówi pan Paweł. Choć dla laików gołębie są do siebie bardzo podobne, hodowca bez problemu odróżnia je po wyglądzie. Wie też od jakich są rodziców, z czyjej hodowli pochodzą. Prowadzi skrupulatną dokumentację. Gołębie żyją średnio od 12 do 18 lat. Najlepsze rezultaty osiągają jednak trzylatki. Na dalsze loty nadają się też takie w wieku do sześciu lat. Później, tak jak ludzie, z wiekiem mają mniej energii i mimo dużego doświadczenia są wolniejsze.

Pan Paweł z powodów osobistych zdecydował się jednak sprzedać gołębie. Około 30 ze 150 trafiło do Warszawy. Kolejne czekają na nowych właścicieli. Można dzwonić pod numer 663038546.

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News