GRODZISKNews

Pacjenci dzwonią po 200 razy dziennie, bo przychodnia ma teleporady i przestarzałe linie telefoniczne2 min na czytanie

GRODZISK - Pacjenci dzwonią po 200 razy dziennie, bo przychodnia ma teleporady i przestarzałe linie telefoniczne - myregion

Teleporada zamiast wizyty, a zamiast kolejki przy okienku – rejestracja telefoniczna. Rzecz w tym, że w słuchawce wciąż słychać sygnał zajętej linii – alarmują mieszkańcy Grodziska Wielkopolskiego i dodają, że spośród trzech grodziskich przychodni, najtrudniej dodzwonić się do Zespołu Lekarzy Rodzinnych „Ochrona Zdrowia” przy ul. Mossego.

Jedna z pacjentek w ciągu trzech godzin dzwoniła aż… 195 razy. W końcu recepcjonistka odebrała. – Kolejnego dnia kilkadziesiąt razy wybierałam numer, bo na recepcie było nie to, o co prosiłam. Dziś od pół godziny znów kilkadziesiąt razy, bo na poprawionej recepcie dalej nie ma tego, czego potrzebuję. Płakać się chce albo po prostu podjechać pod ośrodek i zrobić karczemną awanturę – mówi bezsilna kobieta.

A i tak okazuje się, że nie wszyscy mieli tyle szczęścia. – Przez tydzień codziennie wybierałam ich numer po 200 razy i nic – mówi mieszkanka Grodziska. Inna pacjentka nie przebiera w słowach. – Brak dostępu do lekarza, a dodzwonienie się graniczy z cudem! Później zdziwienie, że ludzie umierają. To się robi chore! Prędzej niż koronawirus wykończy nas właśnie takie leczenie, a raczej jego brak – mówi kobieta.

Dzisiaj (5.11.) od rana również próbowaliśmy się dodzwonić do przychodni, żeby porozmawiać z jej kierownikiem. Niestety. Wykonaliśmy kilkadziesiąt połączeń, ale wciąż było zajęte. O sprawę zapytaliśmy burmistrza Grodziska Wielkopolskiego – Piotra Hojana. Zaznaczył, że nie jest zwierzchnikiem służby zdrowia, ale po niepokojących sygnałach postanowił skontaktować się z przychodnią. Zwłaszcza, że znajduje się w budynku należącym do gminy. – Moja sekretarka dzwoniła od rana do godz. 13. I wreszcie się udało – przyznaje burmistrz.

Kierownik przychodni wyjaśnia, że ma tylko dwie przestarzałe linie analogowe. – Nie ma światłowodu ani centrali cyfrowej, która mogłaby przyjmować połączenia oczekujące – mówi Piotr Hojan. Cyfrowe centrale w instytucjach często podają komunikat, ile jest osób oczekuje w kolejce na połączenie i kiedy prawdopodobnie zostanie ono zrealizowane. Przy linii analogowej możemy się dodzwonić tylko wtedy, gdy słuchawka jest odłożona. – Zaoferowałem kierownikowi pomoc w rozwiązaniu problemów technicznych. Za wcześnie jednak, żeby mówić o konkretach – wyjaśnia burmistrz i ma nadzieję, że wkrótce uda się sytuację poprawić.

JP

Podziel się informacją ...
  • 9
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    9
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK