NewsREGION

Od 12 grudnia kobiety mogą służyć do mszy. Część księży jest zdania, że to się nie przyjmie3 min na czytanie

News - Od 12 grudnia kobiety mogą służyć do mszy. Część księży jest zdania, że to się nie przyjmie - myregion

Od 12 grudnia kobiety mogą służyć do mszy. To skutek nowego dekretu Konferencji Episkopatu Polski. – Uważam, że to się nie przyjmie – mówi jeden z naszych księży, choć inny dodaje, że wszystko jest kwestią czasu i przyzwyczajenia. 

Bycie akolitem lub szafarzem nadzwyczajnym do tej pory było zarezerwowane tylko dla mężczyzn. Ale od 12 grudnia również kobiety mogą aktywnie służyć do mszy. I m.in. udzielać komunii świętej. Warunek? Muszą odznaczać się m.in. wzorowym życiem moralnym, szczerą pobożnością i gorliwym życiem sakramentalnym. Takie same zasady obowiązują mężczyzn. Jak nasi księża oceniają wprowadzone zmiany? 

– Uważam, że w polskim Kościele to się nie przyjmie. Księża są w większości konserwatywni, a to oni rekomendują biskupowi osoby, które mogą ubiegać się o to, by zostać szafarzem – mówi ks. Edmund Jaworski, proboszcz parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Przemęcie. Wspomina jednak, że przed laty sam organizował w dawnej swojej parafii w Gułtowach służbę liturgiczną dziewcząt. Wówczas dziewczynki razem z chłopcami służyły do mszy. Ale w ocenie ks. Jaworskiego do posługi szafarza nadzwyczajnego nie powinny być wybierane osoby świeckie. – Powinny być to osoby konsekrowane, czyli zakonnicy i zakonnice, choć szafarze w przemęckiej wspólnocie są prawdziwymi ludźmi Kościoła godnymi szacunku – zaznacza proboszcz przemęckiej parafii.

– Wiele lat trwało, by wierni zaakceptowali udzielanie komunii świętej przez szafarzy nadzwyczajnych, czyli świeckich mężczyzn – mówi tymczasem ks. Marek Pietkiewicz, proboszcz parafii pw. św. Wojciech w Kargowej. Tłumaczy, że uważano, iż tylko ksiądz ma prawo dzielić się z innym największą świętością, jaką jest Ciało Chrystusa. – Ale po latach to się zmieniło, co oznacza, że czas jest najlepszym nauczycielem – mówi duchowny. Przypomina również, że w zachodnich kościołach kobiety od dawna są lektorkami, a w Polsce od kilku lat dziewczynki mogą służyć do mszy razem z ministrantami. – Ale nie są to liczne przypadki – mówi ks. Marek Pietkiewicz. 

W ocenie proboszcza parafii w Kargowej gwałtowne zmiany nie służą nikomu, bo istnieje tradycja i przyzwyczajenie. – Błogosławiony kardynał Wyszyński wprowadzał zmiany stopniowo i powoli, by wierni mogli do nich przywyknąć. I to było roztropne. Ale nie ulega wątpliwości, że polski Kościół w dużej mierze opiera się na kobietach. Wierni to głównie kobiety, a coraz więcej pań pracuje jako kościelne. Tak jest zresztą w Kargowej – mówi ks. Pietkiewicz. Przyznaje, że wierni się do tego przyzwyczaili. – Niech więc kolejnym etapem będzie czytanie liturgii i udzielanie komunii świętej – zaznacza kargowski duchowny. 

W ocenie księży zmiany w kościołach będą następować wolno i zaczną się w większych miastach. Dopiero później przeniosą się do mniejszych miejscowości. Ale nie wiadomo, kiedy się zaczną, bo nie są jeszcze gotowe zasady, według których kobiety miałyby być przygotowywane do służby w trakcie mszy.

AS

Podziel się informacją ...

Zobacz inne

Więcej w News