GRODZISKNews

Nieszczęśliwa miłość 38-latka. Tak kochał, że szarpał, groził śmiercią i chciał rozjechać rowerem2 min na czytanie

GRODZISK - Nieszczęśliwa miłość 38-latka. Tak kochał, że szarpał, groził śmiercią i chciał rozjechać rowerem - myregion

Jak ustaliliśmy, 38-latek i jego ofiara poznali się kilka lat temu w pracy. Mężczyzna wielokrotnie wyznawał miłość zamężnej kobiecie, która odrzucała jego względy. Potem pojawiły się zachowania agresywne. – Najpierw wyzywał kobietę i jej groził, ale mimo że próby rozmowy z nim nie przynosiły efektów, kobieta wciąż nie zgłaszała tego policji, aż do momentu, gdy sprawca zaatakował ją na ulicy – mówi kom. Kamil Sikorski z Komendy Powiatowej Policji w Grodzisku Wielkopolskim

Do zdarzenia doszło wczoraj (22.09.) w centrum miasta. 38-latek zauważył kobietę na ulicy, podszedł, wyrwał jej reklamówkę z zakupami i wysypał je. Potem zaczął szarpać kobietę i grozić jej śmiercią, a ta wezwała na pomoc policję. – W momencie, gdy patrol do niej dotarł, napastnika już przy niej nie było. W trakcie rozmowy jeden z funkcjonariuszy zauważył jadący w stronę kobiety z dużą prędkość rower, którym kierował 38-latek – mówi kom. Sikorski. – Policjant opisywał potem, że już sama mina tego mężczyzny była przerażająca i świadczyła o tym, że ma zamiar wjechać w tę kobietę – dodaje.

Mundurowi zatrzymali rozpędzonego rowerzystę w jedyny możliwy sposób, czyli zrzucając go z roweru i obezwładniając. Skuty trafił na dołek, gdzie spędził noc, a następnie na przesłuchanie, po którym prokurator zdecydował o zastosowaniu środków zapobiegawczych w postaci dozoru policyjnego i zakazu zbliżania się do nękanej i zastraszanej kobiety.

38-latek jest znany grodziskiej policji. Jest niepełnosprawny intelektualnie, najprawdopodobniej wskutek urazu odniesionego podczas wypadku, do którego doszło wiele lat temu. Zanim zaatakował koleżankę na ulicy, w piątek (18.09.) mundurowych wzywała do niego matka. Jak wyjaśniała, syn się awanturował i groził jej pozbawieniem życia. Nie pierwszy raz. Mężczyzna trafił wówczas do szpitala psychiatrycznego w Kościanie, ale najwyraźniej długo w nim nie zabawił. Pech chciał, że niemal natychmiast spotkał na nowym rynku kobietę, która nie odwzajemniła jego uczuć.

– Każdy, nawet błahy z pozoru przejaw, niezdrowego, nachalnego zainteresowania i brak reakcji na prośby o zaprzestanie takiego zachowania powinny być dla nas sygnałem ostrzegawczym, którego nie powinniśmy ignorować. Jeśli się nasilają, nie należy zwlekać z powiadomieniem policji – przypomina Kamil Sikorski.

RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK