NewsWOLSZTYN

Niedługo Nadleśnictwo Wolsztyn będzie szukało imion dla bocianiątek Skierki i ich taty3 min na czytanie

News - Niedługo Nadleśnictwo Wolsztyn będzie szukało imion dla bocianiątek Skierki i ich taty - myregion

Na razie, z całej bocianiej rodziny tylko mama ma imię, ale to akurat ma się zmienić. Skierka z partnerem przyleciała do nas z okolic Skierniewic, gdzie została zaobrączkowana, dostała imię i założono jej nadajnik GPS. – To jedyny w Polsce bocian czarny z taki nadajnikiem – mówi Jacek Szymków, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Wolsztyn.

– Obecnie para wychowuje dwa młode. – Nie wiadomo jeszcze jakiej są płci. Dowiemy się tego zapewne za około dwa tygodnie, gdy będziemy je obrączkować. – Po zaobrączkowaniu młodych, kiedy będziemy już wiedzieli czy szukamy imion dla samic, czy samców, ogłosimy konkurs na imiona dla nich oraz dla ich taty – dodaje Szymków.

Dzięki nadajnikowi GPS Skierka jest bacznie obserwowana, a szczególnie ciekawe są zwłaszcza jej zwyczaje podróżnicze. – Nie odlatuje na zimę do Afryki, a wybiera Turcję lub Hiszpanię. Wiemy też, że na żerowisko lata nawet 40 km od gniazda – mówi Jacek Szymków. – Dzięki zamontowanej na sąsiednim drzewie kamerze możemy też on-line obserwować ją na co dzień – wyjaśnia.

Pierwsza para bocianów czarnych pojawiła się na terenie Nadleśnictwa Wolsztyn kilka lat temu. Nie są zaobrączkowane i nie wiadomo skąd do nas przyleciały. W pierwszym wyprowadzonym u nas lęgu miały pięć młodych. – To bardzo dużo, jak na bociany – przyznaje Jacek Szymków. – Bociany wracają do swoich gniazd i co roku je rozbudowują i ulepszają. Stare gniazdo może ważyć nawet kilkaset kilogramów, ale nasza para przed wykluciem się pięciu piskląt zdążyła zbudować gniazdo, które ważyło zaledwie kilkadziesiąt kilogramów i gdy młode zaczęły skakać i przygotowywać się do nauki latania, nie wytrzymało i spadło.

– Na szczęście żadnemu z młodych nic się wtedy nie stało – opowiada Jacek Szymków. – Postanowiliśmy zbudować im platformę na nowe, stabilniejsze gniazdo, ale tacie – bocianowi nowe lokum najwyraźniej nie przypadło do gustu, bo wybrał inne miejsce i sam zbudował nowy dom. Obecnie para ma trzy młode – dodaje.

Niestety, urodzaj na bocianie dzieci nie spowoduje, że tych rzadkich ptaków u nas przybędzie. Jak wyjaśnia Jacek Szymków, młode rzadko zakładają gniazda z pobliżu miejsca, w którym się wykluły. Szukają własnych siedlisk. Wybierają na nie mokradła i bagna lub okolice płytkich rzek. Są płochliwe i unikają kontaktu z ludźmi. Gniazda zakładają na starych rozłożystych drzewach liściastych, nawet ponad 20 metrów nad ziemią. Żyją samotnie lub w parach.

Bocian czarny to kuzyn powszechnie znanego bociana białego, jednak znacznie rzadszy. Obecnie w Polce żyje ok. 1500 -1800 par. Zamieszkuje zwykle lasy liściaste i mieszane. Żywi się głównie rybami i płazami, ale nie pogardzi też małymi ssakami, gadami i dużymi owadami.

EI

fot. Andrzej Szymankiewicz, Nadleśnictwo Wolsztyn

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News