GRODZISKNews

Nie żyje zasłużony strażak Juliusz Bednarczyk. Jego syn: Tata pomagał nam do końca1 min na czytanie

GRODZISK - Nie żyje zasłużony strażak Juliusz Bednarczyk. Jego syn: Tata pomagał nam do końca - myregion

Nie żyje Juliusz Bednarczyk, zasłużony strażak, który przez 68 lat związany był z jednostką w Wielichowie. Prze druhów nazywany był gospodarzem, bo straż była całym jego życiem. 

Do jednostki wstąpił w 1952 roku. Od 1963 był kierowcą, a następnie jako członek zarządu pełnił funkcję gospodarza. Miał na koncie udział w wielu akcjach. Wielokrotnie stawał oko w oko z żywiołem, ratował ludzi i ich dobytek. Był jednym z najbardziej szanowanych mieszkańców gminy. 

Za jego zasługi odznaczono go Złotym Znakiem Związku Ochotniczych straży pożarnych oraz brązowym, srebrnym i złotym medalem Za Zasługi dla Pożarnictwa. Otrzymał też Medal Honorowy im. Bolesława Chomicza. Był krwiodawcą, za co uhonorowano go brązową odznaką dla honorowego krwiodawcy. Odznaczono go też Medalem 40-lecia Polski Ludowej, Oznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Poznańskiego oraz Srebrnym Krzyżem Zasługi. 

Pan Juliusz działał nie tylko w straży. Był też zaangażowany w liczne inicjatywy lokalne. Przez dwie kadencje zasiadał w Radzie Miejskiej Wielichowa. 

– U niego wszystko musiało być jak w zegarku – opowiada syn pana Juliusza, Łukasz Bednarczyk. – Do końca nam pomagał, karty wyjazdowe pisał. Niedawno nawet, jak usłyszał syrenę, to myśmy pojechali, a on o lasce sobie doszedł zobaczyć – wspomina. Przyznaje, że sam poszedł w ślady ojca, jest strażakiem. – Druga praca, pasja – mówi. 

Daty pogrzebu pana Juliusza jeszcze nie wyznaczono. Wstępny termin to sobota. 

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK