FOTONewsWOLSZTYN

Nie chcą bloków w Nowy Tłokach. “To sparaliżuje naszą wieś!”5 min na czytanie

FOTO - Nie chcą bloków w Nowy Tłokach. “To sparaliżuje naszą wieś!” - myregion

W urzędzie miejskim w Wolsztynie odbyła się w piątek (29.01.) kolejna dyskusja na temat budowy blokowiska w Nowych Tłokach. Wzięli w nim udział mieszkańcy i sołtys Nowych Tłok, urbanistka gminna Daria Ziemkowska, wiceburmistrz Tomasz Spiralski i kierownik wydziału gospodarki przestrzennej i obrotu nieruchomościami – Damian Wita.

Walka mieszkańców o zachowanie dotychczasowego charakteru wsi trwa już ponad trzy lata. Inwestor chce wybudować osiedle budynków wielorodzinnych ze 130 mieszkaniami. Punktowce mają mieć maksymalnie 3 kondygnacje, i wymiary maksymalnie 22 na 22 m oraz maksymalnie 12,5 m wysokości i mansardowe dachy, które kryć mają ostatnie piętra mieszkań. Zdaniem Darii Ziemkowskiej bloki znikną w oazie zieleni – dlatego nie wpłyną znacząco na zmianę krajobrazu okolicy.

Sprzeciw mieszkańców Nowych Tłok budzi nie tylko sam pomysł budowy bloków we wsi, w której jak podkreślają nigdy nie było zabudowy wielorodzinnej. – Nie było tu majątku ziemskiego z czworakami ani PGR-u, przy którym trzeba by było zbudować bloki – wylicza Piotr Krajewski. – Natomiast powstanie tego osiedla otworzy drogę innym inwestorom do tego, by za chwilę bloki stanęły w innych miejscach we wsi, w tym tuż obok sali wiejskiej – tłumaczy sołtys Nowych Tłok, Radosław Gaweł dodając, że wokół wsi jest mnóstwo potencjalnych terenów budowlanych.

Kontrowersje wywołuje nie tylko dopuszczenie możliwości budowy tego rodzaju budynków, ale już sam proces zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dla działki, na której pierwotnie dopuszczone było budownictwo wielorodzinne. – Zmian planu nastąpiła po tym, jak do urzędu zgłosił się inwestor, który wniósł opłatę na rzecz zadań infrastrukturalnych gminy, w domniemaniu z góry opłacając zmianę projektu zagospodarowania – twierdzą mieszkańcy. – Zyski inwestora z budowy domów jednorodzinnych byłby nieporównywalnie niższe niż w przypadku budowy bloków z mieszkaniami dla 130 kupców – podkreśla Adam Nalewalski. – Gmina tworzy więc plany pod inwestorów, którzy stają się ważniejsi niż mieszkańcy – dodaje Marta Barska.

– Znaczne zwiększenie liczby mieszkańców sparaliżuje także komunikacje. Z naszych wyliczeń wynika, że liczba samochodów we wsi wzrośnie co najmniej dwukrotnie, podczas gdy przez Nowe Tłoki nie przebiega żadna główna trasa przelotowa i są tylko trzy lokalne drogi wyjazdowe ze wsi — zaznacza Jacek Kryś.

– Urzędnicy potraktowali to spotkanie jako obowiązkowy punkt do odhaczenia, bo wynika to z przepisów prawa. Poza tym nie osiągnęliśmy żadnego porozumienia. Sam wiceburmistrz Spiralski wyszedł z sali w połowie dyskusji i wrócił po około godzinie. Powodem miało być spotkanie z “przedstawicielami instytucji zewnętrznej” – podkreśla Piotr Krajewski.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w FOTO