NewsNOWY TOMYŚL

Nawet 40 kilometrów sieci będzie wymagać napraw. Niektóre rury mają pół wieku2 min na czytanie

News - Nawet 40 kilometrów sieci będzie wymagać napraw. Niektóre rury mają pół wieku - myregion

Usunięcie awarii kolektora kanalizacji sanitarnej pod ulicą Kanałową, do której doszło w listopadzie, pochłonęło ponad 20 tys. zł. Jak mówi nam prezes Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Nowym Tomyślu Marek Wichtowski, do awarii doszło z powodu korozji i dodaje, że takie awarie będą się zdarzać i nie sposób ich uniknąć. Powodem są wysokie nakłady, które trzeba ponieść, by poddać renowacji sieć rurociągów na terenie gminy, z których duża część powstawała w latach 70. i 80. Prezes wskazuje, że kładziono wówczas betonowe i kamionkowe rury, które łączono sznurem konopnym. A to rozwiązanie nietrwałe i, jak widać, awaryjne. Marek Wichtowski tłumaczy, że obecnie stosuje się rury PCV i porównując aktualnie stosowane rozwiązania do tych sprzed lat stwierdza, że to „inny świat”. 

O koszty usunięcia awarii pytał prezesa radny Piotr Szymkowiak, który w rozmowie z nami mówi, że uzyskał precyzyjną i wyczerpującą odpowiedź. Prezes nowotomyskiego PWiK podaje bowiem dokładne dane związane z siecią kanalizacji, jak i działalnością miejskiej spółki. Wyjaśnia m.in., że w latach 2014 – 2015 wykonano renowację 3,6 km rurociągów oraz 65 studni betonowych, co pochłonęło ponad 2 mln zł. Inwestycja była możliwa dzięki dofinansowaniu z funduszu ochrony środowiska. Prezes informuje także, że w ostatnich dwóch latach prowadzono prace m.in. na ulicach Sątopskiej, Wypoczynkowej, Marii Curie – Skłodowskiej, Piłsudskiego, Szpitalnej, Ogrodowej, Słonecznej, Konopnickiej, a także w Bukowcu czy Starym Tomyślu. Ale przyznaje również, że naprawy sieci i studni kanalizacji sanitarnej są bardzo kosztowne. 

– Około 37 km naszej sieci to rurociągi mające od 30 do 50 lat, które będą wymagały w najbliższych latach napraw. Przyjmując tylko, że koszt to 600 zł za metr bieżący, wychodzi kwota 22 mln zł – precyzuje Marek Wichtowski. Dodaje, że to już pokazuje, że spółka może działać w ograniczony i wybiórczy sposób, bo rocznie może przeznaczyć na renowację od 150 do 200 tys. zł. Przedsiębiorstwo eksploatuje obecnie 94 km sanitarnej sieci kanalizacyjnej, a razem z przykanalikami sieć liczy blisko 120 km. W jej ciągu znajduje się 57 przepompowni ścieków. Prezes Wichtowski podkreśla, że obecnie priorytetem spółki jest dostarczanie wody do mieszkańców. A inwestycje zależą od środków finansowych, ale i od wykonawców. Z tymi jest trudno, bo większość firm woli większe roboty niż dorywcze prace, takie jak usuwanie skutków awarii pod ulicą Kanałową. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News