NewsNOWY TOMYŚL

Namawiali mieszkańców, żeby rezygnowali z kopciuchów. Teraz świecą oczami, bo ceny gazu zwalają z nóg3 min na czytanie

News - Namawiali mieszkańców, żeby rezygnowali z kopciuchów. Teraz świecą oczami, bo ceny gazu zwalają z nóg - myregion

Opalenica to tylko jedna z gmin, która już odczuwa ogromne podwyżki cen gazu. Kolejną jest gmina Buk, którą z kamerami odwiedził poznański oddział Telewizji Polskiej. Burmistrz Buku Paweł Adam nie krył oburzenia w wywiadzie dla telewizji. Wskazywał, że codziennie dostaje dziesiątki telefonów od mieszkańców, którzy za gaz będą musieli zapłacić znacznie więcej niż dotychczas. – Czują się niesprawiedliwie potraktowani tak drastycznymi podwyżkami. Tak, jak i inni samorządowcy, nie zamierzam pozostać obojętny wobec zaistniałej sytuacji – mówił w wywiadzie dla TVP Paweł Adam wskazując, że gmina namawiała mieszkańców do zmiany źródeł ogrzewania na bardziej ekologiczne, a teraz, w związku z podwyżkami, traci zaufanie i wiarygodność. 

– Namawialiśmy mieszkańców do wymiany źródeł ogrzewania – aby stare „kopciuchy” zamienić na ekologiczne źródła ogrzewania, na gaz i co teraz? W ten sposób tracimy wiarygodność i zaufanie naszych mieszkańców. Oczywiście namawiając ich do tej zmiany, nie używaliśmy argumentów, że będzie taniej, tylko że ekologicznie, ale koszty finansowe są teraz dla nich bardzo wysokie – podkreślał Paweł Adam. 

Włodarz zaznaczał, że tak drastyczna podwyżka cen może spowodować, że kosztem opłacenia rachunków za gaz mieszkańcy nie będą mieli pieniędzy na inne podstawowe potrzeby. – Jaka jest propozycja ze strony rządu i jak zrekompensować mieszkańcom tego typu nagłą podwyżkę – padały retoryczne pytania ze strony burmistrza. – Też my, samorządowcy będziemy musieli liczyć się z większymi kosztami utrzymania szkół, obiektów publicznych, itp. w naszej gminie, a planując przyszłoroczny budżet ten spory wydatek trzeba będzie uwzględnić, nie mówiąc jeszcze o skorygowaniu tegorocznego budżetu – mówił Paweł Adam. Poddawał też pod wątpliwość, dlaczego G.EN. GAZ ENERGIA kupując polski gaz od PGNiG ustalił takie, a nie inne ceny i kto za to ponosi odpowiedzialność. Dopytywał, co zrobiono, aby umożliwić mieszkańcom korzystanie z oferty różnych sprzedawców. I dociekał, dlaczego gmina jest uzależniona od jednego dostawcy, czyli w tym przypadku dostarczającego gaz zaazotowany? Ale trudno, by na swoje pytania uzyskał odpowiedzi. 

Tym bardziej, że na stronie internetowej G.EN. GAZ ENERGIA, w zakładce „Zmiana sprzedawcy”, dopiero w ostatnich dniach pojawiła się informacja, że sprzedawcę mogą zmienić jedynie odbiorcy gazu wysokometanowego. – Niestety mieszkańcy naszej gminy nie mogą skorzystać z tej możliwości, co potęguję wątpliwości i poczucie niesprawiedliwości w związku z podwyżkami opłat za gaz – zaznacza burmistrz Buku. Podkreśla, że podejmie interwencję w ministerstwie energii i urzędzie ochrony konkurencji, aby wyjaśnić, czy spółka G.EN GAZ nie wykorztuje swojej monopolistycznej pozycji na rynku. I dlaczego u różnych dostawców gazu stosuje się zróżnicowane wysokości cen dla poszczególnych odbiorców, tj. gospodarstw domowych i odbiorców biznesowych. – To duża niesprawiedliwość i na pewno musi to zostać wyjaśnione – podsumowuje burmistrz. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News