WOLSZTYN

Nagroda za pomoc w schwytaniu byka. Zwierzę biega po okolicy, a właściciel boi się, że spowoduje wypadek2 min na czytanie

WOLSZTYN - Nagroda za pomoc w schwytaniu byka. Zwierzę biega po okolicy, a właściciel boi się, że spowoduje wypadek - myregion

Właściciel byka, który wyrwał się na wolność wyznaczył nagrodę za pomoc w jego schwytaniu. W sobotę zwierzę było widziane koło Kluczewa. Ruszyło za nim piętnastu mężczyzn, ale spłoszone zwierzę zniknęło w lesie. – Już mi nie zależy, żeby go złapać żywego, ale myśliwi nie chcą strzelać – mówi właściciel.

W gospodarstwie, z którego uciekło zwierzę hodowane jest bydło opasowe. Aktualnie jest tam nieduże stado rocznych byków, ale tylko dwóm z nich zachciało się samowolki. – Wyłamały barierę w kojcu i uciekły. Jednego udało się złapać kilkadziesiąt metrów od domu, na drodze do Siekowa, ale drugiego nie – opowiada mama pana Ryszarda, właściciela uciekiniera. 

Byk biega po dwóch gminach od trzech tygodni. Widziany był w Radomierzu, Przemęcie, Zieminie, Śniatach i Kluczewie. Wszystko wskazuje na to, że na razie przemieszcza się w promieniu 10 km od domu, ale jak mówi gospodarz, sam nie wróci. – Nie jest agresywny – podkreśla pan Ryszard z Siekówka, właściciel byka. Nie wierzy w opowieści kierowców, którzy natknęli się na niego na drodze wojewódzkiej w Zieminie (13.08.) i opowiadali, że rozjuszone zwierzę ich atakowało, ale w końcu przyznaje, że uderzony przez tira mógł być oszołomiony i zdenerwowany. – Lepiej by się stało, gdyby mu ta ciężarówka nogę złamała. Nie uciekłby dalej, zawiózłbym go do rzeźni i dziś nie byłoby takiego problemu – podkreśla rolnik. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że jeśli uda mu się złapać uciekiniera, podzieli on los uciekinierki z Nowych Tłok. 

Rolnik prosi, by nie straszyć zwierzęcia, nie przeganiać, nie próbować podchodzić do niego, tylko natychmiast zadzwonić pod numer 663 560 686. – Wypłacę 500 zł osobie, która przyczyni się do schwytania byka – podkreśla pan Ryszard, któremu obecnie pomagają sąsiedzi i znajomi. – Zgłosiłem, że uciekł. Policja przyjęła zawiadomienie, ale na tym się skończyło. Złapanie go jest moim problemem. Dopiero jeśli wyjdzie na jakąś drogę i spowoduje kolizję, to grozi mi mandat do 500 zł. A jeśli spowoduje poważniejszy wypadek? – pyta. – Myślałem, że może myśliwi by mi pomogli, ale nie chcą. Może gdybym miał zaświadczenie od weterynarza, że jest agresywny… Ale nie jest – dodaje. Zapytani o możliwość odstrzału byka myśliwi mówią wprost, że wolno im strzelać tylko do zwierzyny łownej.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w WOLSZTYN