EXTRANews

Na czym polega hipoterapia i jak to się dzieje, że konie pomagają ludziom?3 min na czytanie

EXTRA - Na czym polega hipoterapia i jak to się dzieje, że konie pomagają ludziom? - myregion

– Hipoterapii mogą podejmować się ludzie z charyzmą, dużą wiedzą życiową, które znają się na koniach – mówi Ewa Heidrych, prezes poznańskiego stowarzyszenia „Lajkonik”, które zajmuje się hipoterapią, korektą wad postawy i ekologią. Podkreśla jednak, że Polskie Towarzystwo Hipoterapeutyczne jest innego zdania. – Dlatego, że poziom kursów nie jest wysoki, a uprawnienia można zrobić nawet przez internet. Proszę napisać, że nie można stać się specjalistą widząc konia jedynie na ekranie – prosi założycielka poznańskiego „Lajkonika” 

Ewa Heidrych obala tym samym prawdziwość słynnej sentencji „Koń, jaki jest, każdy widzi”. Bo nie wystarczy spojrzeć na konia, aby dostrzec zdrowotne korzyści płynące z jazdy wierzchem. Nie był ich świadom choćby ks. Joachim Benedykt Chmielowski, autor pierwszej polskiej encyklopedii. Hasło „koń” określił jedynie wspomnianą zdaniem i nie zadał sobie trudu, by opisać zwierzę, które dziś pomaga wielu osobom niepełnosprawnym. 

W Polskich Kanonach Hipoterapii – dokumencie, gdzie szczegółowo opisano oddziaływanie hipoterapii, efekty rehabilitacji przy użyciu konia podzielono na cztery sfery i strefy: fizyczną, emocjonalno – motywacyjną, poznawczą i społeczną. Pod tymi pojęciami kryją się korzyści płynące z jazdy wierzchem. Daje ona szanse m.in. na podniesienie ogólnej sprawności, niwelowanie napięcia mięśniowego, wzrost motywacji, zwiększenie poczucia własnej wartości czy zmniejszenie zaburzeń emocjonalnych. 

Ewa Heidrych tłumaczy, że istotą hipoterapii są ćwiczenia adresowane do zmysłów, co przenosi się na działanie całego organizmu. Wyjaśnia, że wśród chorych dzieci, tego rodzaju rehabilitacji poddawane są m.in. te z mózgowym porażeniem dziecięcym, chorobami mięśni, dzieci niedowidzące i niewidome bądź takie z zaburzeniami psychicznymi. Jazda konna pomaga również eliminować wady postawy i wpływa na inne dziecięce choroby: Zespół Down’a, przepukliny oponowo – rdzeniowe czy zespoły psychologiczne takie jak upośledzenia umysłowe. 

– Rehabilitowane są również osoby dorosłe cierpiące m.in. na stwardnienie rozsiane. Konie pomagają także ludziom po udarach, urazach czaszkowo – mózgowych, czy osobom uzależnionym – wyjaśnia założycielka poznańskiego stowarzyszenia. Dodaje, że po latach pracy z końmi jej organizacja pomaga jeszcze jednej jednej grupie osób – z zaburzonym rozwojem poznawczym, które niczego nowego nie są w stanie się nauczyć. – Wychodzimy z założenia, że samo zajmowanie się zwierzętami, oporządzenie ich, siodłanie, ma funkcję terapeutyczną. Konie, ze względu na ciekawą budowę oka, nie atakują i nie drażnią człowieka spojrzeniem. Dlatego możliwe jest, aby prowadzić terapię polegającą nie tylko na pracy przy koniu, ale również na obserwacji tego zwierzęcia – wyjaśnia Ewa Heidrych. 

Sekret terapeutycznych właściwości rumaków tkwi w tym, że poruszają się w takim samym rytmie jak człowiek. Jeżeli mózg osoby rehabilitowanej nie działa prawidłowo, zwierzę niejako samoczynnie nakazuje ciału pacjenta wykonanie odpowiedniego ruchu, co stymuluje mózg. Warunkiem jest spełnienie odpowiednich wymagań przez konia wykorzystywanego do rehabilitacji. – Zwierzę musi być spokojne i ułożone. Nie może się płoszyć przez byle dźwięk i być odporne na wszelkiego rodzaju szczypanie czy gryzienie – tłumaczy założycielka „Lajkonika”. 

Istotne są także osoby stanowiące tzw. zespół asekurujący. – Nie mogą być z przypadku. Muszą to być ludzie z ogromną kulturą i dwojaką wiedzą: o koniu, ale i o człowieku. Muszą znać jego fizjologię i wszelkie patologie różnego rodzaju układów. To ważne, bo osoby bez takiej wiedzy mogą zrobić krzywdę pacjentom – wyjaśnia Ewa Heidrych. Zaznacza, że zanim dojdzie do jakiejkolwiek rehabilitacji, niezbędna jest zgoda lekarza. To on bierze odpowiedzialność za pacjenta i potwierdza, że nie zaszkodzą mu wstrząsy. Kiedy doktor wyrazi zgodę, chętni mogą kierować się do poznańskiego ośrodka, gdzie realizowany jest obecnie projekt „Ruch – Przestrzeń – Relacje” dotowany przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 8
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w EXTRA