NewsNOWY TOMYŚL

Monitoring? Trafi do policji. Znamy szczegóły likwidacji straży miejskiej3 min na czytanie

News - Monitoring? Trafi do policji. Znamy szczegóły likwidacji straży miejskiej - myregion

Jak informowaliśmy w środę (19.05.), burmistrz Włodzimierz Hibner przymierza się do likwidacji straży miejskiej. Wcześniej zapowiadał zmianę harmonogramu pracy strażników, by mogli oni m.in. czuwać nad monitoringiem dłużej, ale ostatecznie zdecydował, by formację zlikwidować. I powziął już konkretne działania, by istniejąca od 1991 roku jednostka przestała istnieć 31 grudnia.

Jeżeli pomysł zaakceptują radni, od pierwszego stycznia w ratuszu ma funkcjonować zespół ds. ochrony środowiska. Mają go tworzyć strażnicy miejscy. Znane są już funkcje, które mieliby pełnić. To inspektor lub główny specjalista ds. powietrza i ekologii, inspektor ds. edukacji ekologicznej, podinspektor lub specjalista ds. ochrony gruntów oraz specjalista lub podinspektor ds. ochrony zwierząt. Jak burmistrz argumentuje likwidację straży miejskiej? 

Włodzimierz Hibner twierdzi, że wykonywane przez strażników działania są dalece niewystarczające w stosunku do oczekiwań, a także w zakresie zapewnienia właściwego poziomu bezpieczeństwa, a szczególnie w zakresie działań prewencyjnych. Tak wynika z dokumentu, który do wglądu otrzymali radni, a do którego dotarliśmy. Czytamy w nim, że w ocenie burmistrza strażnicy nie mają wystarczających narzędzi, by zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom, bo prawo im ich nie gwarantuje. Włodarz wskazuje, że zadania strażników pokrywają się z zadaniami policji, która w ocenie Włodzimierza Hibnera ma większy zakres kompetencji i możliwości zapobiegania i zwalczania przestępstw. 

– Należy dążyć do współpracy z policją – akcentuje Włodzimierz Hibner. – Dlatego zostaną podjęte działania mające na celu zacieśnienie współpracy z policją i zwiększenia jej aktywności na terenie gminy poprzez propozycję przekazania monitoringu miejskiego – wskazuje burmistrz Nowego Tomyśla. Dalej wyjaśnia, że w ostatnich latach, na mocy ustawy, odebrano strażnikom fotoradary, a strefę płatnego parkowania obsługuje gminna spółka komunalna. Włodarz podkreśla również, że obsługa monitoringu przez 24 godziny na dobę jest niemożliwa, ze względu na brak możliwości przeorganizowania pracy strażników. – Na co oni sami wskazują – tłumaczy Włodzimierz Hibner. 

W ocenie włodarza, szereg działań o charakterze kontrolnym można powierzyć pracownikom urzędu, czyli docelowo obecnym strażnikom, którzy otrzymają konkretne zadania do realizacji. Chodzi głównie o ochronę środowiska, ale i ochronę zwierząt. Burmistrz dodaje, że obecne wyposażenie straży miejskiej – m.in. samochód, dron czy pozostałe sprzęty, przejdą na stan powołanego zespołu ds. ekologii. I podaje również koszty utrzymania formacji, bazując na ubiegłym, 2020 roku. 

Z danych wynika, że koszty utrzymania strażników zamknęły się w kwocie 410 tys. 36 zł. Największą część stanowiły wynagrodzenia – 374 tys. zł. Dalej jest ekwiwalent za umundurowanie (10 tys. 521 zł), zakup materiałów – głównie paliwa (7 tys. 438 zł) i usługi, czyli naprawa i utrzymanie samochodu i alkotestu (6 tys. 507 zł). Listę zamykają rachunki za telefony (1 tys. 77 zł) oraz ubezpieczenie samochodu (904 zł). 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News