WOLSZTYN

Mieszkaniec Wolsztyna oburzony, że od kwietnia nie dostał zasiłku. ZUS przyznaje, że są opóźnienia2 min na czytanie

WOLSZTYN - Mieszkaniec Wolsztyna oburzony, że od kwietnia nie dostał zasiłku. ZUS przyznaje, że są opóźnienia - myregion

Czytelnik, który się z nami skontaktował, jest na zwolnieniu lekarskim. – Od kwietnia nie dostałem zasiłku chorobowego. Żona pracuje i mamy jeszcze co jeść, ale sytuacja jest trudna – mówi mieszkaniec Wolsztyna. Przyznaje, że o sprawie rozmawiał z kilkoma znajomymi z różnych stron kraju i dowiedział się, że mają podobne problemy. Próba dodzwonienia się do ZUS-u spełzła na niczym. – Nawet gdy byłem u lekarza pani w recepcji zapytała, czy też nie dostałem zasiłku chorobowego, bo inni pacjenci się skarżą. Przyznałem, że jest z tym problem – mówi wolsztynianin – Jeszcze sobie radzę, ale co mają począć ludzie, którzy w efekcie nie mają co do garnka włożyć, a są chorzy i do pracy po prostu nie mogą pójść. To nie do pomyślenia, żeby państwo w takim momencie zawiodło – mówi oburzony. 

ZUS wypłaca nie tylko zasiłki chorobowe, ale też m. in. rehabilitacyjne, opiekuńcze (z powodu niezdolności do pracy w efekcie konieczności sprawowania osobistej opieki nad dzieckiem lub chorym członkiem rodziny) oraz macierzyński. Marlena Nowicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS w województwie wielkopolskim przyznaje, że do opóźnień w wypłatach dochodzi. – Powodem jest m.in. wielokrotny wzrost liczby wniosków o wypłatę zasiłków – informuje rzeczniczka. Tłumaczy, że w marcu liczba wniosków wzrosła o 46 proc. w stosunku do lutego, w kwietniu o 68 proc. w stosunku do marca i aż o 145 proc. w stosunku do lutego. – Na ten wysoki wzrost wniosków nakłada się również wzrost absencji pracowników ZUS także związana z COVID-19 – mówi Nowicka. ZUS zasypały szczególnie wnioski o zasiłek opiekuńczy, który rodzice mogą dostawać gdy nie działają szkoły i dzieci muszą zostać w domu. Co do zasady, ZUS ma 30 dni na rozpatrzenie wniosku od dnia wyjaśnienia ostatniej okoliczności, czyli często od zakończenia postępowania wyjaśniającego z płatnikiem składek (pracodawcą, przedsiębiorcą, biurem rachunkowym). Nowicka dodaje, że powodem opóźnień są też niekompletne wnioski, które wpływają do Zakładu Ubezpieczeń. 

Możliwość opóźnienia w wypłacie świadczeń w sytuacji epidemii została przewidziane przez ustawodawcę w ustawie o zwalczaniu COVID-19. Zgodnie z przepisami bieg terminów procesowych nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu na okres stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii. Pierwszy z tych stanów ogłoszono w Polsce 23 marca i trwa do teraz. – Wspomniane przepisy ustawy o COVID-19 nie zatrzymują oczywiście prac ZUS i wypłaty świadczeń. Wszelkie opóźnienia wynikają z dużej liczby złożonych wniosków o świadczenia. Zapewniam, że nasi pracownicy dokładają wszelkich starań, by wypłaty zasiłków odbywały się bez zbędnej zwłoki. Zapewniam, że pomimo możliwych opóźnień, wszystkie należne świadczenia zostaną wypłacone – podkreśla rzeczniczka wielkopolskiego Zakładu Ubezpieczeń Społecznych

RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w WOLSZTYN