GRODZISKNews

Mieszkaniec Rakoniewic prosi o wsparcie. Czeka go amputacja nogi i kosztowna rehabilitacja3 min na czytanie

GRODZISK - Mieszkaniec Rakoniewic prosi o wsparcie. Czeka go amputacja nogi i kosztowna rehabilitacja - myregion

Tomasz Kalitka, 40-letni mieszkaniec Rakoniewic, w nowotomyskim szpitalu znalazł się w 2013 roku z powodu torbieli. Po pewnym czasie dowiedział się, że nie jest to zwykła torbiel tylko guz olbrzymiokomórkowy.

– Później, w 2014 roku, skierowano mnie na oddział chirurgii onkologicznej szpitala HCP w Poznaniu – opowiada Tomasz. – Tam po resekcji guza wypełniono mi ubytek cementem kostnym, jednak noga bardzo mnie bolała i w 2015 roku założono mi protezę stawu kolanowego. Potem miałem jeszcze dwie operacje – wspomina mieszkaniec Rakoniewic. Tłumaczy, że w końcu usunięto część piszczelową endoprotezy. Niestety w międzyczasie wdała się infekcja okołoprotezowa. – Zakażono mnie gronkowcem, dwukrotnie więc wyjmowano endoprotezy i czyszczono je za pomocą specjalnego urządzenia VAC, które miało wysysać zakażenie. Te działania nic nie dały, kosztowały mnie mnóstwo bólu i cierpienia – wspomina Tomasz. – Spędziłem w szpitalu przy ul. Grunwaldzkiej pół roku na nieskutecznym leczeniu, stan nogi się pogorszył, musiałem mieć przeszczep dolnego mięśnia – tłumaczy. 

Tomasz Kalitka dodaje, że ostatnie operacje odbyły się w kwietniu 2019 roku, gdy w końcu skierowano go na specjalistyczny oddział zapaleń kości w Otwocku. – Wycięto tam ognisko zapalne i usunięto przetokę – wspomina. – Jednak lekarze powiedzieli, że wcześniejsze leczenie trwało zbyt długo i doszło niestety do martwicy tkanek, a rana się nie goi. Powiedziano mi, że niezbędna jest natychmiastowa amputacja nogi – mówi pan Tomasz. Przyznaje, że na początku nie mógł się z tym pogodzić. Miał nadzieję, że uda się wyleczyć nogę. – Muszę jakoś pracować, mam jeszcze małych synów, z którymi zawsze grałem w piłkę, a teraz nie wiem, jak będzie wyglądała moja przyszłość – tłumaczy mężczyzna. Wie jednak, że zabieg jest konieczny, bo martwica tkanek jest niebezpieczna dla życia. – Już od kilku lat źle funkcjonuję, poruszam się o kulach. Jestem na rencie, a lekarz powiedział mi, że nie ma na co czekać, bo za chwilę dysk w kręgosłupie będzie uszkodzony – podkreśla mieszkaniec Rakoniewic. 

W szpitalu poinformowano pana Tomasza, że z uwagi na panującą pandemię amputacja na NFZ jest możliwa najwcześniej w czerwcu, a niestety w tej sytuacji każdy dzień jest ważny. – Termin czerwcowy totalnie mnie dobił, bo wiem, że nie mogę czekać. Jednak krępowałem się by prosić o wsparcie, nie chciałem nikomu zawracać głowy – przyznaje mężczyzna. – Przyjaciele postanowili mi pomóc i przekonali, że warto poprosić o pomoc, za co jestem wszystkim ogromnie wdzięczny. Już 1 marca jadę do kliniki na operację, jestem zaskoczony tak szybkim tempem wydarzeń, dobrocią ludzi i ich wsparciem – dodaje.

Przyjaciele i znajomi postanowili pomóc w znalezieniu pieniędzy na prywatną operację i wpłacają pieniądze na portalu zrzutka.pl, gdzie zgromadzono od soboty już ponad 50 tys. zł. Państwo Brojakowscy z Adamem Durą z Kuźnicy Zbąskiej prowadzą licytację auta, które może być wykorzystane na zawodach np. Wrak Race Głodno. 

– Wiemy, że rehabilitacja jest bardzo kosztowna, a specjalna proteza, którą miejmy nadzieję, Tomek będzie mógł w przyszłości zakupić to koszt co najmniej 100 tys. zł złotych – mówi Adam Dura. – Chcemy pomóc i zachęcamy innych do wpłacania na portalu zrzutka.pl oraz do naszej licytacji na moim profilu FB. Zbiórka na portalu potrwa do 25 lutego, zachęcamy gorąco do wsparcia naszego kolegi w trudnej sytuacji – kończy pan Adam.

AS

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK