NewsWOLSZTYN

Mieszkańcy dostają „List otwarty do burmistrza”. Radni różnie to komentują, niektórzy: Pomidor!1 min na czytanie

News - Mieszkańcy dostają „List otwarty do burmistrza”. Radni różnie to komentują, niektórzy: Pomidor! - myregion

Na terenie gminy kolportowana jest ulotka nazwana „Listem otwartym do Burmistrza Wolsztyna”, w której anonimowy autor zarzuca Wojciechowi Lisowi m.in. niedotrzymanie obietnic wyborczych, błędne decyzje inwestycyjne, nieudolne zarządzanie gminą, marnotrawienie publicznych środków i niewłaściwą politykę kadrową.

Dostępne są dwie wersje ulotki – plik cyfrowy i druk, który mieszkańcy gminy znajdują w skrzynkach pocztowych. Ulotki mają rzekomo trafić do każdego mieszkańca gminy. Do tych, którzy nie otrzymali jeszcze przesyłki informacja błyskawicznie dociera pocztą pantoflową od sąsiadów i znajomych.

Burmistrz Wojciech Lis przyznaje, że widział ulotkę. – Rzuciłem okiem, ale nie miałem czasu na szczegółową lekturę – mówi. – W zasadzie to nic nowego, a autor jest powszechnie znany – komentuje. Mieszkańcy zastanawiają się czy to już początek kampanii wyborczej, a radni się uśmiechają. Zdaniem jednych to „kapiszony” i za kilka dni wszyscy o tym zapomną, inni mówią, że dla niezorientowanych w szczegółach ludzi to niezrozumiały i przede wszystkim zbyt długi bełkot, który może i napsuje krwi, ale nie jest w stanie zaszkodzić Wojciechowi Lisowi.

Autor nie miał odwagi podpisać się pod swoimi opiniami, ale podejrzenia padły na szefa jednego z ugrupowań wyborczych, które dziś – przynajmniej w teorii są w opozycji do burmistrza. Ma na to wskazywać długość tekstu i retoryka, którą czytelnicy lokalnych mediów mogli poznać kilka lat temu z obszernych publikacji w jednej z gazet oraz te same powtarzające się zarzuty i pretensje. Pytani o to członkowie ugrupowania mówią: Pomidor!.

EI

Podziel się informacją ...

Zobacz inne

Więcej w News