GRODZISKNews

Miejsc w żłobkach jak na lekarstwo. Ale gmina nie zamierza budować teraz publicznej placówki1 min na czytanie

GRODZISK - Miejsc w żłobkach jak na lekarstwo. Ale gmina nie zamierza budować teraz publicznej placówki - myregion

W kwietniu w Grodzisku powstał nowy Klub Malucha „Tuptusie”. Rekrutacja skończyła się bardzo szybko, bo ze względu na warunki lokalowe i liczbę personelu na razie może być tam tylko ośmioro dzieci. A rodzice dzwonią codziennie i pytają o wolne miejsca. W gminie funkcjonuje jeszcze prywatny żłobek Bobo Wiercipięta, który ma miejsce dla 47 dzieci i wszystkie są zapełnione. Mimo to gmina nie przymierza się do budowy publicznej placówki. Taka powstaje m.in. w Wolsztynie, a w ubiegłym roku rozbudowano też żłobek w Nowym Tomyślu. 

Burmistrz Piotr Hojan przyznaje, że żłobek na 100 miejsc jest potrzebny. Zauważa, że w gminie przybywa gospodarstw, rozwija się budownictwo, a rodzice nie zawsze mogą liczyć na pomoc dziadków. Dlatego coraz większy odsetek chce odprowadzać dzieci do żłobka. Burmistrz mówi jednak, że gmina nie przymierza się do budowy publicznej placówki. Wyjaśnia jedynie, że są to plany na przyszłość. Jak odległą? Nie wiadomo. 

W Wolsztynie funkcjonuje Gminny Żłobek, który jest aktualnie rozbudowany i ma być w nim miejsce dla kolejnej setki dzieci. W Nowym Tomyślu w ubiegłym roku został rozbudowany gminny żłobek „Złoty Promyk” funkcjonujący od 1986 roku. Dzięki rozbudowie liczba miejsc zwiększyła się z 75 do 155. 

AS

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK