NewsWOLSZTYN

Miał być audyt, jest chaos. Ujawniamy treść pisma prezesa PKP Cargo do marszałka województwa3 min na czytanie

News - Miał być audyt, jest chaos. Ujawniamy treść pisma prezesa PKP Cargo do marszałka województwa - myregion

Nic dzisiaj nie wskazuje na to, by audyt w wolsztyńskiej parowozowni miał się szybko zakończyć. Z pisma datowanego na 19 lutego, podpisanego przez prezesa zarządu PKP Cargo Czesława Warsewicza, a adresowanego do Marszałka Województwa Wielkopolskiego, Marka Woźniaka, wynika, że spółka nadal nie ma wszystkich dokumentów z parowozowni. – Wszystko, o co byłem proszony, przesłałem. Jeszcze w grudniu – odpowiada dyrektor parowozowni Wojciech Marszałkiewicz. 

W piśmie, do którego dotarliśmy, czytamy, że zespół audytowy PKP Cargo nadal nie otrzymał m.in. poprawnie sporządzonych uprawnień do przetwarzania danych osobowych, a także dokumentacji z posiedzeń rady ekonomicznej i programowej. Nie ma również zaopiniowanych rocznych planów działalności i planów finansowych, wieloletnich planów działalności czy strategii marketingowych. – Otrzymane dotychczas dokumenty są niewystarczające do rzetelnej oceny działalności Parowozowni Wolsztyn – brzmi fragment pisma. 

Dalej prezes PKP Cargo zapewnia, że przedstawiciele spółki są w stałym kontakcie z przedstawicielami parowozowni, a korespondencja jest również przekazywana do pozostałych uczestników audytu. Czesław Waresewicz przyznaje jednak, że spółka nie posiada wiedzy, czy i o jakie dokumenty wnioskowali pozostali uczestnicy audytu i czy zostały one przekazane. Wyjaśnimy, że w audycie biorą udział nie tylko trzej przedstawiciele z PKP Cargo, ale i m.in. przedstawiciele wolsztyńskiego ratusza czy starostwa. 

Szef spółki podnosi dalej, że aby zrealizować założenia audytu, niezbędna jest aktywna współpraca parowozowni z zespołem audytowym. – Zdecydowana większość oczekiwanej dokumentacji jest dokumentacją historyczną, niewymagającą uzupełnienia czy modyfikacji. W związku z tym powinna być niezwłocznie przekazana – podkreśla Czesław Warsewicz. – Mam nieodparte wrażenie, że powyżej przedstawione zachowanie jest działaniem umyślnym mającym na celu uniemożliwienie przeprowadzenie audytu, o którym rozmawialiśmy i uzgodniliśmy pół roku temu – podsumowuje szef PKP Cargo, prosząc marszałka o interwencję. 

Dyrektor Parowozowni Wojciech Marszałkiewicz nie kryje oburzenia. Podkreśla, że odpowiada na prośby audytorów, a w grudniu wysyłał to, o co się zwracali. Mówi, że w pewnym momencie zwrócił się do niego inspektor danych osobowych z pytaniem, dlaczego udostępnia dokumenty, kiedy są na nich dane osobowe. Marszałkiewicz podkreśla, że nie rozumie sposobu działania osób, które przeprowadzają kontrolę. Zauważa, że prościej byłoby się spotkać w Parowozowni i wszystko, o co kontrolujący by prosili, pokazałby na miejscu. A nie wysyłał raz jednej, raz drugiej osobie.

W ocenie dyrektora, można jedynie domyślać się, czemu audyt służy. Marszałkiewicz zaznacza, że jeżeli ktoś chce się go pozbyć, to nie widzi problemu, by zrezygnować z pełnionej funkcji. – Ja mam z czego żyć – zaznacza. A podsumowując podkreśla, że cieszy go to, iż jedna z lokomotyw przejdzie niebawem gruntowny remont, co jest już dograne, a także to, że ruch planowy będzie trwał. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News