NewsREGION

Maseczki. Policja twierdzi, że wysyła wnioski o ukaranie do sądów. Tam mówią, że nic nie wpłynęło2 min na czytanie

News - Maseczki. Policja twierdzi, że wysyła wnioski o ukaranie do sądów. Tam mówią, że nic nie wpłynęło - myregion

Do wczoraj (22.10.) wolsztyńscy Policjanci wystawili 22 mandaty za brak maseczek, a 36 osób pouczyli. W powiecie nowotomyskim funkcjonariusze wystawili łączenie 135 mandatów, a 48 osób pouczyli. Obydwie komendy w ciągu dwóch ostatnich tygodni kierowały też wnioski do sądu o ukaranie – tak twierdzą ich rzecznicy – asp. sztab. Wojciech Adamczyk z Wolsztyna informuje o jednym wniosku, st. sierż. Mariusz Majewski z Nowego Tomyśla o ośmiu.

– Ilość wniosków, które wpłynęły do sądu w Grodzisku, Nowym Tomyślu i Wolsztynie, gdzie podstawą jest art. 54 kodeksu wykroczeń (bo na ten powołują się Policjanci – red.), wynosi zero – mówi nam Katarzyna Błaszczak, rzeczniczka Sądu Okręgowego w Poznaniu, pod który podlegają sądy rejonowe w Wielkopolsce. W praktyce oznacza to, że żaden termin rozprawy nie został wyznaczony i trudno spodziewać się, by nastąpiło to w najbliższym czasie. A zagadką pozostaje, jakie wyroki będą zapadać. Policjanci powołują się bowiem na wspomniany artykuł 54 kodeksu wykroczeń. Ten mówi, że „kto wykracza przeciwko wydanym z upoważnienia ustawy przepisom porządkowym o zachowaniu się w miejscach publicznych, podlega karze grzywny do 500 zł albo karze nagany”. Funkcjonariusze wypełniając mandaty wpisują też, jako podstawę prawną, jeden z artykułów rozporządzenia ministra zdrowia. 

– To bardzo słaba podstawa prawna – mówi nam bez ogródek jeden z prawników. Wskazuje, że twierdzenie, iż każdy, kto nie nosi maseczki, jest podejrzany o narażanie innych na utratę zdrowia, jest „lekko” naciągane. – W mojej ocenie sądy będą szły drogą sądu w Kościanie, gdzie odstąpiono od ukarania – mówi mecenas. Wyjaśnia, że podobnie zachowują się prokuratorzy, kiedy w treści aktu oskarżenia znajduje się art. 165 kodeksu karnego, bo pod ten artykuł „podciąga się” m.in. unikanie kwarantanny. – Była nawet sytuacja, że jedna z mieszkanek wręcz ostentacyjnie uciekła z kwarantanny, ale prokurator sprawę umorzył. Bo twierdzenie, że ktoś uciekając z kwarantanny „sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu ludzi albo dla mienia wielkich rozmiarów”, jest „trochę” na wyrost – komentuje prawnik. 

Tym samym, nawet, jeżeli wnioski o ukaranie za brak maseczek zaczną w końcu do sądów trafiać, może się okazać, że kar nie będzie. Bo już dziś wskazuje na to orzecznictwo. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  • 17
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    17
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News