REGION

Mandaty trzeba wkalkulować w ryzyko, ale czy policjanci będą polować na imprezowiczów?3 min na czytanie

REGION - Mandaty trzeba wkalkulować w ryzyko, ale czy policjanci będą polować na imprezowiczów? - myregion
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Premier wycofał się z „godziny policyjnej”, ale rozporządzenie o ograniczeniach w przemieszczaniu się w noc sylwestrową weszło w życie i wielu mieszkańców naszego regionu zastanawia się jak potraktować sprzeczne informacje podawane na zmianę przez premiera, ministra zdrowia czy rzeczników rządu i ministerstwa zdrowia albo szefa Kancelarii Rady Ministrów.

Ograniczenia w przemieszczaniu się będą obowiązywać od godz. 19 w czwartek (31.12.) do godz. 6 w piątek (1.01.). Przemieszczanie się będzie możliwe wyłącznie w celu wykonywania czynności służbowych lub zawodowych, lub wykonywania działalności gospodarczej oraz zaspokajania niezbędnych potrzeb związanych z bieżącymi sprawami życia codziennego. Mateusz Morawiecki przekonuje, że rząd nie zakazuje, ale apeluje do Polaków, by się nie gromadzić na ulicach, świętować w kameralnym gronie i nie przemieszczać się, ale w razie przyłapania na nieprzestrzeganiu przepisu nic nie powinno grozić. Minister Adam Niedzielski straszy za to policją i sanepidem oraz grzywnami do 30 tys. zł.

Sami Policjanci unikają jednoznacznych odpowiedzi w sprawie ewentualnych kar, choć tu i ówdzie w kraju można się doszukać sugestii, że mandaty mogą się posypać. Podobna sytuacja miała miejsce w Święto Zmarłych, gdy rząd zakazał wizyt na cmentarzach. Ale w naszym regionie mundurowi nie odnotowali wówczas ani jednego przypadku złamania zakazu. – Przepis obowiązuje i należy go przestrzegać – podkreślają jednak mundurowi, a rzecznik rządu, Piotr Müller zapowiada, że policja będzie egzekwowała zarówno zakaz gromadzenia się, jak i ograniczenia w przemieszczaniu się. – Jakieś mandaty są możliwe – mówi i zaznacza, że nie musi to być od razu 30 tys. zł, bo obowiązuje przecież zasada proporcjonalności kary do przewinienia.

Rzecznik ministerstwa zdrowia, Wojciech Andrusiewicz wyjaśnia, że działania policji będą wyglądały podobnie do tych, które stosowane były wiosną. – Policjant zatrzyma jadący samochód i zapyta o cel podróży – podaje konkretny przykład. Przyznaje także, że poruszanie się po prywatnej posesji jest dozwolone, ale po ulicach nie powinniśmy chodzić, a spotkanie z patrolem zapewne skończy się pytaniem o powód wyjścia z domu. Czytelnicy nie ukrywają, że mają sylwestrowe plany i pytają czy na wszelki wypadek na imprezę zabrać psa?

Konstytucjonaliści podkreślają, że przepis został wydany z naruszeniem prawa, bo takiej restrykcji nie wolno wprowadzać rozporządzeniem, a rzecznik praw obywatelskich – Adam Bodnar, że Konstytucja gwarantuje swobodę poruszania się, która jako wolność osobista może być ograniczona jedynie poprzez wprowadzenie stanu wyjątkowego. Dyskusja może potrwać do następnego Sylwestra. Nam pozostaje kierować się własnym zdrowym rozsądkiem i liczyć na rozsądek innych.

Karami za nieprzestrzeganie różnych obostrzeń jesteśmy straszeni od marca. Jak dotąd, w zdecydowanej większości przypadków były to jednak pouczenia. Mandaty zdarzały się głównie wtedy, gdy jajko chciało być mądrzejsze od kury. Nie było też nalotów na mieszkania i nikt nie liczył nam gości przy wigilijnych stołach. A rozsądek polega na tym, że gdy mówi się „a”, trzeba być gotowym powiedzieć też „b” i to zarówno w kwestii ewentualnej kary, jak i skutków swoich decyzji.

EI

Podziel się informacją ...
  • 6
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    6
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w REGION