WOLSZTYN

Mały Filip czeka na naszą pomoc. Do końca kwietnia potrzeba około 600 tysięcy na dalsze leczenie3 min na czytanie

WOLSZTYN - Mały Filip czeka na naszą pomoc. Do końca kwietnia potrzeba około 600 tysięcy na dalsze leczenie - myregion

O nawrocie choroby u małego mieszkańca Wolsztyna, Filipa Maciejewicza (6 l.) informowaliśmy na początku kwietnia. Od tego czasu dziecko wciąż przebywa w klinice w Nowym Jorku. Najnowsze informacje mówią o trzeciej wznowie nowotworu – dużym guzie, który zagraża zdrowiu i życiu chłopca, tymczasem pieniądze na leczenie chłopca się skończyły.

W ubiegłym roku mieszkańcy Wolsztyna i regionu, wspierani nierzadko przez darczyńców z głębi kraju, w rekordowym czasie uzbierali ponad milion złotych, by mały Filip mógł rozpocząć leczenie pod okiem najlepszego specjalisty na świecie, dr Davida Abramsona, który jako jedyny ma doświadczenie w leczeniu tak skomplikowanych przypadków. To, co pierwotnie wydawało się niewykonalne, stało się faktem. Filip poleciał do Nowego Jorku, a jego historię – opisywaną niemal dzień po dniu na facebookowym profili, śledzą codziennie tysiące ludzi.

– Dostaliśmy mnóstwo próśb od znajomych i przyjaciół, byśmy pozwolili sobie pomóc – mówił przed rozpoczęciem leczenia ojciec Filipa, Adam Maciejewicz. – Wiem, że dobro rodzi dobro, a nieprzyjęcie pomocy od osób które chcą jej udzielić, byłoby pewnego rodzaju pychą. Wracam myślami do słów św. Augustyna, że Bóg nigdy nie dopuściłby do zła, gdyby nie był dostatecznie Wszechmocny, by wydobyć z niego dobro – podkreślał, że widzi je w tym, jak tysiące ludzi w całej Polsce zareagowały na apel Fundacji Siepomaga o pomoc dla jego syna.

– Wszystko to odbyło się poza nami, zdaliśmy się całkowicie na Fundację i nie mieliśmy za dużego wpływu na treść tego apelu, a już na pewno nie spodziewaliśmy się takiego odzewu – mówił wówczas Adam Maciejewicz i podkreślał, że każda podarowana złotówka będzie przeznaczona na leczenie Filipa, a jeśli jego leczenie zakończy się sukcesem, to pozostałe środki trafią do innych dzieci. Wówczas w kilka dni udało się zebrać 1 mln zł. – o prawie połowę więcej, niż zakładał cel. Dziś Filip pilnie potrzebuje jeszcze jednej takiej mobilizacji.

– Dotychczasowe środki zostały wykorzystane dużo szybciej niż powinny, bo leczenie jest dużo trudniejsze niż wszyscy zakładali. Niestety wyceny ze szpitali, które dostaliśmy są ogromne, a czasu bardzo mało! Nasza walka o naszego dzielnego Filipka jest ekstremalnie trudna i kosztuje wiele wysiłku psychicznego, fizycznego i finansowego. Ale nie poddamy się! – pisze Adam Maciejewicz. – Wielu z was pytało jak może pomóc. Myśleliśmy, że kolejny raz jakoś damy radę, ale koszty samego leczenia są ogromne, a to tylko cześć kosztów. Wiemy, ze jest to trudny czas dla wszystkich, ale jeżeli możesz i chcesz pomoc nam w walce o zdrowie i życie Filipka to prosimy o wsparcie – dodaje.

Pieniądze można wpłacać na konto Fundacji Siepomaga https://www.siepomaga.pl/oczko-filipka?fbclid=IwAR3mQjDtvbJFZ_U9YJVhhB31r9O9MZAn4B4I5PZe14DHOltweX0W_ad9cQY– Dziękujemy że jesteście i za każdą nawet najmniejszą wpłatę i udostępnienie. Jak zawsze prosimy też o modlitwę, bo wierzymy w jej moc – prosi jak zawsze Adam Maciejewicz. 
RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w WOLSZTYN