EXTRANews

Magia dwóch kółek – co wolno rowerzyście, by przyjemność nie skończyła się mandatem?4 min na czytanie

EXTRA - Magia dwóch kółek –  co wolno rowerzyście, by przyjemność nie skończyła się mandatem? - myregion

– Temperatura za oknem rośnie, a wraz z nią chęć podróżowania jednośladami. Ich właściciele z utęsknieniem czekali na piękną pogodę, która pozwoli im poczuć wiatr we włosach podczas bliższych i dalszych wycieczek – mów kom. Kamil Sikorski z grodziskiej policji. – A dla policjantów to czas nie tylko wzmożonych kontroli, ale przede wszystkim edukacji uczestników dróg, by zminimalizować ryzyko powstawania zdarzeń drogowych z ich udziałem – dodaje.

Im cieplej, tym więcej rowerzystów, a niestety – zwłaszcza w mieście, większość na chodnikach. Ich beztroska i lekceważenie przepisów nie tylko denerwuje pieszych, ale i może się skończyć mandatem, więc z okazji długo wyczekiwanej w tym roku wiosny przypominamy podstawowe zasady poruszania się rowerem po mieście i poza nim.

Jadąc rowerem poza terenem zabudowanym korzystamy ze ścieżek rowerowych. Gminy wydają na nie miliony, więc warto to docenić. Wyjątek stanowią jedynie te odcinki dróg, przy których ścieżek nie ma. Warto przypomnieć, że rowerzysta może jechać ścieżką z prędkością nie większą niż 50 km/h.

Ścieżki rowerowe w miastach oznakowane są znakami pionowymi i poziomymi z rowerem. Patrzcie więc nie tylko przed siebie, ale i pod koła. Najczęściej też są wyłożone kostką w kolorze czerwonym. Uwaga! Część z nich to ścieżki pieszo – rowerowe oznaczone znakami dzielnymi – rower/pieszy, a pieszy w tym miejscu nie jest przeszkodą na drodze, tylko równoprawnym użytkownikiem.

Jazda po chodniku, który nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej jest zabroniona. Prawo przewiduje odstępstwo tylko dla osoby, która jedzie z dzieckiem do 10 toku życia lub gdy dopuszczalna prędkość na równoległej jezdni przekracza 50 km/h. By jednak rowerzysta mógł w tej sytuacji skorzystać z chodnika, musi on mieć co najmniej 2 m szerokości. Jeśli nie ma – rower trzeba prowadzić.

ABC rowerzysty to ręce na kierownicy, nogi na pedałach, a głowa na karku! Poza tym warto pamiętać, że nawet jazda rowerem jest szczegółowo określona w przepisach i trzeba je znać, choć każdy, kto skończył 18 lat może jeździć rowerem bez żadnych dodatkowych uprawnień. Poniżej tego wieku trzeba mieć kartę rowerową.

Ciekawostką jest to, że były posiadacz prawa jazdy czyli ten, który z jakiegoś powodu stracił dokument, ale przepisy zna – przynajmniej teoretycznie, mający jednocześnie orzeczony sądownie prawomocny zakaz prowadzenia wszystkich pojazdów, nie może także wsiadać na rower. Jeśli orzeczenie dotyczy pojazdów mechanicznych, osoba taka ma prawo jeździć rowerem.

Dzieci do 10 roku życia mogą jeździć rowerem jedynie pod opieką dorosłych. Dzieci do 7 roku życia powinny być przewożone w specjalnie przystosowanych fotelikach lub przyczepkach.

Każdy rower poruszający się po drogach publicznych musi być do tego przygotowany. Musi mieć z przodu białe lub żółte światło, a z tyłu czerwone – w dowolnym kształcie, prócz trójkąta, oraz światło odblaskowe. Rower ma mieć też sprawny hamulec i dzwonek lub inny sygnał ostrzegawczy o nieprzeraźliwym dźwięku.

Nie istnieją przepisy wymuszające na rowerzystach korzystanie z kasków. Obowiązek taki mają jedynie dzieci do lat 7 przewożone w fotelikach. Każdy rowerzysta powinien się jednak zastanowić nad skutkami potencjalnego upadku lub zdarzenia drogowego, gdy jego głowy nie będzie nic chroniło…

Na drogach publicznych prawo daje możliwość jazdy dwóch rowerzystów obok siebie tylko wtedy, gdy nie utrudnia to ruchu innym pojazdom i nie zagraża bezpieczeństwu. Przepis jest kontrowersyjny, bo dość swobodnie interpretowany nie tylko przez samych rowerzystów, ale i przez policję.

Rowerzysta, jak kierowca samochodu, nie może w trakcie jazdy rozmawiać przez telefon, chyba, że zainwestował w zestaw głośnomówiący. Lepiej też – choć nie jest to zabronione, nie jeździć w słuchawkach. Słuch to jeden ze zmysłów, który na drodze okazuje się niezwykle istotny. Dźwięki z otoczenia to ważny sygnał ostrzegawczy i rezygnacja z niego jest nierozważna.

Jazda rowerem pod wypływem alkoholu jest karana tak, jak jazda samochodem. Kwalifikacja jako wykroczenie lub przestępstwo i związany z tym wachlarz kar zależy od stężenia alkoholu we krwi. Osoba nietrzeźwa może za to spacerować z rowerem, bo jest wówczas pieszym.

– Apelujemy o rozwagę i rozsądek na drodze, bo zdarzenia z udziałem rowerzystów niemal zawsze niosą poważne skutki. Przypominamy o korzystaniu z kasków i elementów odblaskowych, które sprawiają, że rowerzyści są bardziej widoczni na drodze. Promujemy bezpieczne zachowania, kulturę jazdy oraz empatię dla innych uczestników dróg – mów kom. Kamil Sikorski. – Kierowcom samochodów przypominamy zaś, że rowerzysta, motorowerzysta czy motocyklista to pełnoprawny uczestnik ruchu drogowego – podkreśla.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w EXTRA