GRODZISKNews

Leśnicy mieli rację. Mogli wyciąć drzewa, które obumierały i zagrażały bezpieczeństwu2 min na czytanie

GRODZISK - Leśnicy mieli rację. Mogli wyciąć drzewa, które obumierały i zagrażały bezpieczeństwu - myregion

W maju media informowały, że większość dębów i buków na terenie parku w Porażynie, których średnica przekraczała 20 cm, została oznaczona do wycinki. W efekcie publikacji prasowych Wojewódzki Konserwator Przyrody w Poznaniu wstrzymał wykonywanie wydanych wcześniej decyzji i przeprowadził kontrolę. Chodziło o zbadanie zgodności działań Nadleśnictwa Grodzisk, które opiekuję się parkiem z wydanymi decyzjami.

– Kontrola wykazała całkowitą zgodność działań leśników z decyzjami konserwatora. Wykazano, że nie zostało usunięte żadne drzewo, którego nie obejmowałaby decyzja konserwatora. Nie mówiąc już o ścięciu lub wyznaczeniu do usunięcia któregokolwiek z pomników przyrody – tłumaczą leśnicy z Grodziska. Podjęto też decyzję o kontynuowaniu prac, które mają przywrócić świetność parkowi. Leśnicy podkreślają, że gdyby nie ich działania park trzeba by było zamknąć ze względu na obumierające i niebezpieczne drzewa.

W 2019 roku odbyła się inwentaryzacja oraz ocena stanu zdrowotnego drzew. Zinwentaryzowano 4 tys. 465 drzew i krzewów, w tym 31 pomników przyrody. To właśnie te oznaczenia media uznały za symbol oznaczający zbliżającą się wycinkę. Odtworzono układ alei parkowych. Usunięto też gatunki niepożądane oraz drzewa obumarłe i powodujące zagrożenie. Wykonano pracę arborystyczne, mające na celu usunięcie posuszu w koronach drzew. W ich miejsce wykonano nasadzenia zastępcze 56 dębów.

W programie #porozmawiajMY mówił też rzecznik nadleśnictwa Grodzisk Tomasz Kałek. Odcinek dostępny poniżej.

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK