WOLSZTYN

Kulisy zwolnienia dyrektorki sanepidu. Jeszcze w lipcu i sierpniu dostawała premie za wzorową pracę3 min na czytanie

WOLSZTYN - Kulisy zwolnienia dyrektorki sanepidu. Jeszcze w lipcu i sierpniu dostawała premie za wzorową pracę - myregion

Nieprzedłużenie umowy dyrektorce Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Wolsztynie było głównym tematem dzisiejszego (09.10.) posiedzenia komisji zdrowia, pomocy społecznej, porządku publicznego oraz przeciwdziałania bezrobociu. Pięcioletnia kadencja Lidii Kwinto kończy się w środę (14.10.), ale już tydzień wcześniej dano jej do zrozumienia, że jest na terenie jednostki personą non grata. Z upoważnienia zainteresowanej, przewodniczący komisji – Ryszard Kurp przekazał radnym szczegóły dotyczące jej odsunięcia od pełnienia obowiązków. Jak poinformowała nas sama Lidia Kwinto, od wtorku (6.10.) jest na zwolnieniu lekarskim, natomiast z relacji przewodniczącego komisji wynika, że oczekiwania jej przełożonych z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej w Poznaniu były zgoła inne. 

Po ogłoszeniu w połowie września naboru na stanowisko dyrektora sanepidu w Wolsztynie, Lidia Kwinto miała być zachęcana do ubiegania się o ponowny wybór osobiście przez dyrektorkę WSSE, Jadwigę Kuczmę – Napierałę. Kwinto złożyła dokumenty. W międzyczasie wolsztyńską stację odwiedziła zastępczyni wojewódzkiej inspektor sanitarnej, a Lidia Kwinto była w Poznaniu na spotkaniu z kierownictwem WSSE. Do tego momentu nic nie zapowiadało, że sprawa się skomplikuje.

– W środę (6.10.) dyrektor WSSE, nie argumentując tego w żaden sposób, telefonicznie poinformowała panią Kwinto, że nie przedłuża jej pełnienia funkcji powiatowego inspektora sanitarnego w Wolsztynie i od następnego dnia pani Kwinto ma wziąć urlop. Tego samego dnia pani Lidia otrzymuje kolejny telefon z WSSE, że ma niezwłocznie złożyć wniosek o urlop – relacjonował Ryszard Kurp. – To kuriozalne polecenie ze strony dyrekcji WSSE, bo według mnie o terminie urlopu w głównej mierze decyduje pracownik – komentował radny. – W krótkim czasie następuje kolejny telefon, w którym pada pytanie, kto ma telefon alarmowy dotyczący spraw Covid 19 i polecenie oddania go „obojętnie komu”. Następny telefon z WSSE wykonano tego samego dnia, właśnie na telefon alarmowy z prośbą, aby przygotować dokumenty i zebranie pracowników stacji w Wolsztynie na następny dzień (7.10.), „bo jak nie, to będzie źle”. Pani dyrektor WSSE w Poznaniu zapowiedziała, że przyjeżdża z nowym dyrektorem – opowiadał radny.

Osobiście nie wiem, co działo się podczas wizyty dyrektorki WSSE i kandydata na dyrektora stacji w Wolsztynie. Podobno, podkreślam – podobno, ma to być dyrektor sanepidu w Kościanie, który ma pełnić jednocześnie funkcję szefa obu stacji – wyjaśniał Ryszard Kurp. – W całej tej historii zadziwiające jest to, że pani Lidia Kwinto legitymująca się tytułem specjalisty w dziedzinie epidemiologii została potraktowana jak ktoś, kto jest nikomu niepotrzebny, a wręcz przeszkadzający w dobrym funkcjonowaniu stacji w Wolsztynie – podkreślał, że Kwinto pracowała w wolsztyńskim sanepidzie od 17 lat, a w lipcu i sierpniu otrzymała premie od dyrekcji WSSE w Poznaniu za wzorowe wykonywanie działań zapobiegających skutkom pandemii. 

Sześciu członków komisji zdrowia poparło wniosek przewodniczącego o wystosowanie do zarządu powiatu prośby o podjęcie działań mających na celu wyjaśnienie zaistniałej sytuacji. Jak stwierdził starosta Jacek Skrobisz, dyrektorka WSSE osobiście poinformowała go o nieprzedłużeniu umowy z Lidią Kwinto i wyznaczeniu do kierowania stacją w Wolsztynie dyrektora sanepidu w Kościanie. Podkreślił jednak, że abstrahując od wszelkich kwestii personalnych, w sytuacji gdy powiat wolsztyński objęty będzie czerwoną strefą, scedowanie kierowania dwiema stacjami powiatowymi na jednego inspektora sanitarnego nie jest rozwiązaniem zadowalającym.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w WOLSZTYN