REGION

Które drzewa palą się najlepiej? Czy drewno przywiezione z lasu można wrzucić do pieca? Pytamy leśnika2 min na czytanie

REGION - Które drzewa palą się najlepiej? Czy drewno przywiezione z lasu można wrzucić do pieca? Pytamy leśnika - myregion

– W tym roku ilość pozyskanego drewna jest mniejsza niż w latach ubiegłych i niż wynika to z planu. Wszystko przez pandemię koronawirusa. Mimo to powinno go wystarczyć na potrzeby mieszkańców – mówi Tomasz Kałek z Nadleśnictwa w Grodzisku.

Sezon grzewczy już się rozpoczął, i jeśli ktoś nie pomyślał o tym wcześniej, może się zgłosić do poszczególnych leśników. – Niektórzy popełniają podstawowy błąd i chcą wkładać do pieca świeże drewno prosto z lasu – mówi Kałek. Takie drewno ma około 80 proc. wilgotności. Mokre świetnie nadaję się do rąbania, ale nie do palenia. Porąbane trzeba ułożyć pod dachem w przewiewnym miejscu i sezonować około dwóch do trzech lat. Suche drewno daję więcej ciepła, a dym z niego jest przezroczysty. Do palenia najlepiej nadają się gatunki liściaste, szczególnie grab, buk i dąb. 

W 2017 roku Nadleśnictwo sprzedało ponad 114 tys. metrów sześciennych drewna, w 2018 było go 116 tys., w ubiegłym roku 113 tys., a w tym roku wycinka wyniosła 113 tys. metrów sześciennych. Nie wszystko jeszcze zostało sprzedane, ale tyle jest przygotowane.

Warto wiedzieć, że kupując jeden metr przestrzenny drewna dostaniemy kostkę o wymiarach metr długości, metr szerokości i metr wysokości. To cena drewna z powietrzem i korą, które zajmują 0,35 metra sześciennego. Bilans dwutlenku węgla podczas spalania jest zerowy – wydziela się go dokładnie tyle, ile drzewo pochłania podczas wzrostu. Spalanie drewna opałowego w odpowiednio wysokiej temperaturze redukuje szkodliwe substancję zawarte w dymie, a popiół drzewny jest pełnowartościowym nawozem naturalnym. Jeśli drewno jest dobrze przygotowane, nie trzeba również obawiać się o smog.

Można kupić gotowe drewno lub zdecydować się na samowyrób. – Leśnicy wyznaczają wtedy miejsce, gdzie pracowali już specjaliści i wycieli duże drzewa. Samemu trzeba usunąć to, co zostało, gałęzie i inne resztki. Choć cena jest symboliczna, mało osób się na to decyduje, bo praca nie jest łatwa – mówi Tomasz Kałek.

Sprzedaż w leśnictwach odbywa się w określone dni, harmonogram można znaleźć TUTAJ. 

JP

Podziel się informacją ...
  • 8
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    8
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w REGION