GRODZISKNews

Ks. Roman Gajewski: Dziękuję wszystkim, którzy wspierali parafię i pomogli nam przetrwać3 min na czytanie

GRODZISK - Ks. Roman Gajewski: Dziękuję wszystkim, którzy wspierali parafię i pomogli nam przetrwać - myregion

Parafia pw. św. Jadwigi Śląskiej w Grodzisku Wielkopolskim ma zostać powierzona Kongregacji Oratorium św. Filipa Neri. To oznacza, że dwóch księży – proboszcz Roman Gajewski i wikariusz Mateusz Ryba odejdą. Zastąpi ich trzech kapłanów ze wspomnianej organizacji. 

Ks. Mateusz Ryba w Grodzisku jest od pięciu lat, a proboszcz Roman Gajewski od czterech. Jak tłumaczy ks. Gajewski, takie przenosiny to normalna sytuacja w Kościele katolickim. – Jesteśmy do tego przygotowani – mówi duchowny, wyjaśniając, że Archidiecezja Poznańska kierowała go już do różnych miejsc w Wielkopolsce. – Grodzisk to moja druga parafia, gdzie jestem proboszczem, a w sumie ósma, odkąd jestem księdzem – zwraca uwagę ks. Gajewski.

Wspomina, że był też dziekanem dekanatu grodziskiego, składającego się z dziesięciu parafii. Koordynował prace czy organizował dni skupienia i modlitwy dla księży z wielkopolskich dekanatów – grodziskiego, bukowskiego i kościańskiego. Z kolei będąc proboszczem miał też takie obowiązki, jak prowadzenie katechez w zakładzie poprawczym, a jego wikariusz prowadził je w liceum ogólnokształcącym. Obydwaj cieszyli się sympatią młodzieży. – Jak się z nią pracowało? Najważniejszym było każdego wysłuchać, pozwolić na szczerość. Wtedy można pracować z każdym – podkreśla ks. Roman Gajewski. 

Zadaniem proboszcza było również dbanie o budynki, którymi opiekuje się parafia. To nie tylko kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej, ale i kościół poklasztorny pw. Najświętszego Imienia Jezus i Niepokalanego Poczęcia NMP, kościół pw. Świętego Ducha, kaplica szpitalna i kaplica na cmentarzu. Jakie remonty udało się proboszczowi przeprowadzić? Z większych inwestycji wymienia remont kapitalny kaplicy cmentarnej, gdzie naprawiono dach, wymalowano wnętrze, założono ogrzewanie i wentylację, a także ustawiono nowy ołtarz. Dużo pracy było też w kościele poklasztornym. To m.in. nieustanne naprawy dachu, z którego ciągle spadały dachówki czy odnawianie ławek i frezowanie posadzki w farze, a także odrestaurowanie chrzcielnicy.

Ks. Gajewski podkreśla, że wielu prac z zewnątrz nie widać, ale trzeba było je wykonać. – Dlatego jestem wdzięczny wszystkim, którzy wspierali parafię. – Szczególnie dziękuję tym, którzy nie narzekali, że kościół w czasie obostrzeń jest zamknięty, tylko pomagali nam przetrwać – mówi proboszcz. Wyjaśnia, że koszty funkcjonowania w czasie pandemii nie spadły, ale dzięki wsparciu wszystko mogło normalnie funkcjonować. 

W sierpniu ks. Gajewski wyjedzie do parafii pw. Narodzenia NMP w Kolniczkach w dekanacie nowomiejskim. – Może będzie to moja dozgonna parafia, bo samo pochodzę z parafii pw. Narodzenia NMP w Tulcach? – zastanawia się. 

Kościół w Kolniczkach to sanktuarium Narodzenia Matki Bożej, do którego pielgrzymują wierni. – Położone zaledwie półtorej godziny drogi od Grodziska – precyzuje ks. proboszcz, który przyznaje, że czasem wpadnie, by pochodzić po grodziskich uliczkach, które lubi przemierzać i podziwiać pięknie urządzone miasto. A z czego mogą zapamiętać go parafianie? Być może z jego pasji do historii, szczególnie do starożytnego Rzymu, o którym mógłby opowiadać godzinami. Zresztą tak, jak o Kamerunie, gdzie przed kilkoma laty był, zachwycony otwartością tamtejszej ludności.

– Dlatego o tym państwie opowiadałbym pewnie dobre cztery dni – śmieje się ks. Gajewski. Podsumowując ksiądz podkreśla, że przed nim i ks. Mateuszem nowe spotkania z ludźmi, na których jak zawsze będą się dzielić wiarą i Bogiem. – Bo parafia to nie tylko budynki i administracja. To przede wszystkim ludzie, którzy dla księży są rodziną – zaznacza ks. Roman Gajewski. 

AS

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK