NewsREGION

Koronawirus robi drugie okrążenie. Chorują osoby, które były zakażone w ubiegłym roku2 min na czytanie

News - Koronawirus robi drugie okrążenie. Chorują osoby, które były zakażone w ubiegłym roku - myregion

Na terenie powiatu wolsztyńskiego pojawiły się przypadki powtórnego zachorowania na Covid-19. Chorują osoby, który pierwszy raz zakaziły w okresie do października, listopada ubiegłego roku. Tymczasem część osób, które przechorowały już Covid-19 sceptycznie odnosi się do potrzeby zaszczepiania się przeciwko wirusowi Sars-CoV-2.

– Absolutnie nie należy wychodzić z założenia, że przechorowanie Covid-19 jest powodem, by się nie szczepić. Trzeba się szczepić i to jak najszybciej. Wyjątek stanowią osoby, które chorowały niedawni. One muszą odczekać przed szczepieniem trzy miesiące – przypomina szef wolsztyńskiego sanepidu, dr Piotr Zielonka. – Osoby, które chorowały kilka miesięcy temu nie powinny liczyć na łut szczęścia. Warto też zrobić test na obecność przeciwciał – dodaje.

Test dla osób, które nie były szczepione w laboratorium wolsztyńskiego szpitala można wykonać bez wcześniejszego umawiania się. Obecnie laboratorium jest nieczynne, ale od wtorku wraca do normalnej pracy i testy będzie można wykonywać bez problemu w godzinach od 6 do 12. Koszt to 85 zł. Laboratorium nie wykonuje na razie testów na obecność przeciwciał u osób zaszczepionych, bo nie ma do nich odczynników.

– Chorowałam na przełomie października i listopada. Nie miałam wysokiej gorączki, nie straciłam węchu i smaku, miałam apetyt, ale to nie zmienia faktu, że przechodziłam chorobę ciężko. To był wręcz niemożliwy do wytrzymania ból głowy, którego nie były w stanie uśmierzyć żadne leki, potworny ból pleców i ogromne osłabienie, a do tego uporczywy mokry kaszel i ból gardła – opowiada wolsztynianka, która niedawno zakończyła leczenie po drugim zakażeniu koronawirusem.

– Szczepionkę miałam już na wyciągnięcie ręki i nie zdążyłam jej przyjąć. Dokładnie po pół roku od pierwszego zakażenia, zachorowałam po raz drugi i teraz muszę czekać – mówi kobieta. – Druga choroba przebiegała lżej, ale samopoczucie wcale nie było dużo lepsze. Byłam tak osłabiona, że nogi miałam jak z waty. Temperatura, kaszel, ból gardła. Nie było tylko już tego bólu głowy i pleców – wspomina i zachęca wszystkich do ostrożności i szczepień.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News