NewsWOLSZTYN

Kłopoty kadrowe na pediatrii i noworodkach. Mońko: Usilnie zabiegam o poprawę sytuacji2 min na czytanie

News - Kłopoty kadrowe na pediatrii i noworodkach. Mońko: Usilnie zabiegam o poprawę sytuacji - myregion

Jak wynika z protokołu z posiedzenia zarządu powiatu, w lipcu zarząd otrzymał pismo ordynatorek oddziałów dziecięcego i noworodkowego wolsztyńskiego szpitala skierowane do dyrektora Karola Mońki, w którym lekarze zwracają uwagę na problemy z obsadą lekarską na oddziałach i proszą go o przedstawienie konkretnych planów dalszego funkcjonowania oddziałów.

Lekarki zwracają uwagę, że po odejściu rezydentów na oddziale został jeden lekarz i mimo, że od trzech miesięcy proszą dyrektora o rozwiązanie tej sytuacji, na zmiany się nie zanosi.

W odpowiedzi na pismo ordynatorek, dyrektor Mońko złożył wyjaśnienia, w których odnosi się do obecnej sytuacji kadrowej na oddziale dziecięcym i pisze, że na oddziale pediatrycznym na umowę o pracę zatrudniony jest lekarz i rezydentka z tym, że rezydentka owa aktualnie przebywa na urlopie macierzyńskim. Dyrektor zapewnia, że usilnie stara się o poprawę sytuacji i podejmuje działania, by zatrudnić na oddziale pediatrycznym lekarza specjalistę. Jego zdaniem na poprawę wpłynie też powrót rezydentki z macierzyńskiego, choć przecież nie ma pewności, że lekarka nie pójdzie na urlop wychowawczy. Trzecim kierunkiem działań dyrektora mają być natomiast próby pozyskania nowych rezydentów spośród stażystów.

To nie pierwszy problem kadrowy na obu oddziałach. Trzy lata temu czworo lekarzy złożyło wypowiedzenia, w tym – jak przyznał niedawno w jednej z rozmów starosta Jacek Skrobisz – jego szwagier. Wśród nich były także ówczesne ordynatorki: pediatrii – Agnieszka Bartnik – Florek i oddziału neonatologicznego – Liliana Ratajczak – Grześkowiak oraz pełniąca obecnie obowiązki ordynatora pediatrii Mirosława Marciniak, która – de facto, uratowała funkcjonowanie oddziału odstępując wówczas od rezygnacji z pracy w szpitalu. Ostatecznie z pracy odeszła wtedy jedna lekarka, ale w ciągu kilku kolejnych lat dochodziło do innych zmian personalnych. Jak podkreślała wielokrotnie jedna z lekarek, sytuacja kadrowa na oddziale była napięta, ale dość stabilna – nie gorsza, a niekiedy nawet lepsza niż w innych szpitalach w Wielkopolsce, na Dolnym Śląsku czy Lubuskiem.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News