NewsREGION

Karp na święta? Niekoniecznie. Klub karpiowy poleca… sandacza1 min na czytanie

News - Karp na święta? Niekoniecznie. Klub karpiowy poleca… sandacza - myregion

– Karp na święta? Z żoną wolimy sandacza – mówi Piotr Michalski, członek Wolsztyńskiego Klubu Karpiowego. Główną zasadą organizacji jest hasło „No kill – nie zabijaj. Złów i wypuść”.

Klub istnieje od kilkunastu lat i zrzesza grupę przyjaciół, którzy lubią spędzać czas z wędką w ręce. Jak podkreślają, nie łowią ryb dla mięsa. Liczy się wyprawa i dobra zabawa. A z okazji zbliżających się świąt polecają inne ryby niż karpie. – Na przykład sandacza – śmieje się pan Piotr. Podkreśla, że zasadą organizacji jest wypuszczanie ryb i przyznaje, że gdyby każdą po złowieniu zabierać do domu, to żadna nie urosłaby to naturalnych rozmiarów. Wolsztynianin wskazuje też, że w tym roku spędził 60 nocy na rybach, ale karpia złapał tylko dwa razy. Mimo tego to popularna ryba ze względu na łatwość hodowli. 

– Dlatego znalazła się na wigilijnych stołach, bo jest jej dużo. Ale w restauracjach trudno o tę rybę, bo nie jest najlepsza. Szef kuchni raczej poleci inne – mówi pan Piotr. 

JP

Podziel się informacją ...

Zobacz inne

Więcej w News