NewsWOLSZTYN

Karetka wjechała na czerwonym na przejście. Ratownicy: Jeździmy złomem!3 min na czytanie

News - Karetka wjechała na czerwonym na przejście. Ratownicy: Jeździmy złomem! - myregion

– Najmłodsza karetka w Wolsztynie to systemowa „S”, która ma już ponad pięć lat. Crafter rocznikowo ma 11, a jeździ u nas 10 lat, bo tak się robi, żeby było taniej, że kupuje się samochody z wyprzedaży poprzedniego rocznika. To oszczędność rzędu kilku tysięcy – wyjaśniają ratownicy. – Karetki transportowe są jeszcze starsze, bo tam „na dobicie” trafiają wysłużone karetki systemowe – dodają. No chyba, że naprawiane w nieskończoność rozkraczą się na dobre, to wtedy – na złom!

To właśnie 11-letni crafter był ostatnio na językach pracowników szpitala i nie tylko, bo jak mówią świadkowie, w niedzielę (25.04) karetka znienacka wjechała na czerwonym świetle na przejście dla pieszych przy skrzyżowaniu Przemysłowej i Słowackiego z obwodnicą. – To prawda. Było o tym głośno w szpitalu – przyznają ratownicy.

Ratownicy wspominają, że karetka pojechała na stację zatankować. Gdy stamtąd wyjechała, zawiodły hamulce. Auta nie udało się zatrzymać na ręcznym i wtoczyło się na pasy na których na szczęście nikogo nie było. – To dobrze, że kierowca jechał powoli – podkreślają. – Strach pomyśleć, co by się mogło stać, gdyby jechała na sygnale do jakiegoś zdarzenia. Prawdopodobnie cała obsada by zginęła i nie wiadomo kto przy okazji – dodają.

Można oczywiście mówić o tym, że karetka to przecież tylko samochód, a każdy samochód czasem ulega jakiejś awarii. Niemniej trzeba pamiętać, że karetka to samochód, w którym silnik gaśnie rzadko. – I jak każde auto w ciągłym ruchu, jest intensywnie eksploatowana. To oznacza, że mając 11 lat jest już wrakiem – tłumaczą ratownicy.

– Jakimś cudem pieniądze na samochody dla strażaków się znajdują. Co chwilę gminy dokładają to do jednaj OSP, to do drugiej… To auto za pół miliona, to za milion… Ok. Oni ratują zdrowie i życie mieszkańców, ale my też! Różnica jest taka, że wóz strażacki wyjeżdża z garażu może ze 20 razy w roku, w tym trzy razy na pielgrzymkę, ale za to jest reprezentacyjny – mówi jeden z ratowników.

Tymczasem koszt zakupu 1 karetki z podstawowym wyposażeniem to koszt ok. 500 – 600 tys. zł czego najlepszym dowodem jest umowa, którą powiat podpisał w piątek (30.04.) z Ministerstwem Zdrowia na dofinansowanie zakupu nowej karetki dla SP ZOZ w Wolsztynie. Auto kosztuje 575 tys. zł i pewnie zastąpi craftera, który zapewne trafi do transportu. Cóż, przynajmniej hamulce ma już zrobione…

– Służymy wszystkim mieszkańcom powiatu, a karetka jest naszym miejscem i narzędziem pracy. Mamy trzy gminy i starostwo, co daje po 150 tys. zł udziału dla każdego z samorządów. Naszym zdaniem nie są to nieosiągalne pieniądze, gdy w grę wchodzi życie pacjentów i ratowników – Skoro można było dokładać do radiowozów i samochodów dla strażaków, to pewnie można by dołożyć i do zakupu karetek, a gdybyśmy weszli w 5-letni system wymiany, to moglibyśmy pracować na sprawnym i bezpiecznym sprzęcie – podkreślają.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News