NewsNOWY TOMYŚL

Już dwa policyjne auta do „wyklepania” po pościgach za piratami. Kto za to zapłaci?3 min na czytanie

News - Już dwa policyjne auta do „wyklepania” po pościgach za piratami. Kto za to zapłaci? - myregion

Radiowóz do wyklepania na koszt bezrobotnego pirata drogowego. To drugie po BMW policyjne auto które Policjanci z grupy SPEED poświęcili ścigając niebezpiecznych kierowców. Tym razem 39-letni mieszkaniec gminy Lwówek najpierw uderzył w radiowóz, a potem został przez policjantów zepchnięty z drogi. – Nikomu, ani podejrzanemu, ani funkcjonariuszom, nic się nie stało – podkreśla sierż. sztab. Mariusz Majewski z nowotomyskiej policji. – Radiowóz jest trochę odrapany – dodaje.

– Zatrzymany 39-latek w audi A6 od jakiegoś czasu był utrapieniem mieszkańców wsi Chmielinko, który skarżyli się na pijanego kierowcę, który notorycznie jeździł po miejscowości stwarzając zagrożenie – mówi Majewski. – Pierwsze i jedyne zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło do nas 2 września. Skierowany na miejsce patrol odnalazł stojący samochód, ale kierowcy w nim nie było. Nie było go także w domu, a przynajmniej nie otworzył policjantom drzwi – wspomina.

Zdaniem mieszkańców Chmielinka, 39-latek miał jeździć po wsi, i nie tylko, z prędkością nawet 200 km/h, ale na to akurat brak dowodów, które można by przedstawić w sądzie. Tego jednak, co uzbierało się w minioną sobotę (18.09), po tym jak jego audi trafiło na policyjną „czarną listę”, wystarczy na co najmniej 5-letni wyrok.

W sobotę patrolujący okolicę Policjanci z grupy SPEED wypatrzyli w Chmielinku poruszające się audi A6 pasujące do opisu mieszkańców ok. godz. 16.30 i podjęli próbę zatrzymania kierowcy do kontroli. Kierowca zignorował sygnał do zatrzymania się i zaczął uciekać w kierunku Nowego Tomyśla, by potem zjechać na drogę gruntową – mówi Majewski. – Policjanci ruszyli w pościg i próbowali wyprzedzić audi, jednak kiedy pojazdy zrównały się, kierujący swoim autem uderzył w radiowóz, uniemożliwiając wyprzedzenie. Funkcjonariusze uznali, że najwyższy czas to zakończyć i zepchnęli audi na pobocze – dodaje.

39-latek został obezwładniony i zatrzymany. – Był pod wpływem alkoholu i miał w organizmie ponad dwa promile. Okazało się również, że nie posiada uprawnień do kierowania, a auto którym jechał było niesprawne technicznie i nie miało obowiązkowego ubezpieczenia – wylicza Mariusz Majewski. – Kierowca usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli i jazdy w stanie nietrzeźwości. Grozi mu do pięciu lat pozbawienia wolności i zakaz prowadzenia pojazdów. Odpowie również wykroczenia, które popełnił przy próbie ucieczki – wyjaśnia. Bęzie też musiał pokryć koszty naprawy radiowozu, a oficjalnie jest bezrobotny.

SPEED ścigał 39-latka radiowozem, bo jak przyznał Majewski, należące do grupy BMW jest w naprawie po sierpniowym pościgu za naćpanym 27-latkiem, który bez uprawnień grasował na motocyklu crossowym po Dakowach Mokrych w gminie Opalenica. On także nie zatrzymał się do kontroli i uciekł. Na trasie ucieczki miał pełną ludzi z dziećmi ścieżkę rowerową, pola i rowy, Troszczyn i Sielinko. BMW nie dało rady. Pirat został wytypowany i zatrzymany w domu. Motocykl zdążył nakryć plandeką i zastawić paletami z drewnem, ale na niewiele się to zdało.

– 27 latek nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdem i znajdował się pod wpływem narkotyków. Test wykazał obecność w jego organizmie amfetaminy i marihuany, a podczas dalszych czynności w jego mieszkaniu Policjanci znaleźli blisko 10 gram amfetaminy. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie – mówi Mariusz Majewski.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News