NewsREGION

“Jestem gejem i szukam związku na całe życie. Przyzwyczaiłem się, że nazywają mnie pedałem”3 min na czytanie

News - “Jestem gejem i szukam związku na całe życie. Przyzwyczaiłem się, że nazywają mnie pedałem” - myregion

– Nie robię z tego wielkiej tajemnicy. Wiedzą moi rówieśnicy, znajomi i przyjaciele. Nie wie rodzina, ale chyba się domyślają – przyznaje 24-letni wolsztynianin. Podkreśla, że w mieście parowozów mieszka wielu homoseksualistów. Większość boi się przyznać do swojej orientacji.

Jeszcze w gimnazjum miał dziewczynę. – Czułem, że to nie jest to. Po miesiącu uświadomiłem sobie, że większą uwagę zwracałem na chłopaków. Wtedy zrozumiałem, że nie powinienem być z dziewczyną i jestem gejem – mówi 24-latek. Dziewczynie nie wyjaśnił powodów rozstania. – Wiedziałem, że lepiej zakończyć tę relację jak najszybciej, by nie ranić jej jeszcze bardziej – wspomina. 

Pierwszy poważny związek z mężczyzną miał dopiero po osiemnastce. Znali się już wcześniej, potem były rozmowy i pocałunek. – On zrobił to pierwszy i doszło do zbliżenia. Wtedy byłem pewny, że to jest to i na pewno jestem gejem – opowiada mężczyzna. Związek trwał pół roku. Gdy Łukasz* zaczął dużo pracować, nie mieli dla siebie czasu i relacja się rozpadła. Drugi związek też skończył się przez pracę.

– Moja rodzina nie wie. Może się domyślają, może szanują moją prywatność, albo liczą, że ja pierwszy powiem. Nie czuję się jednak na siłach – przyznaje Łukasz. Po raz pierwszy wyznał prawdę przyjaciółce. Do dzisiaj bardzo go wspiera. Była też sytuacja, kiedy ktoś ze znajomych w parku powiedział do niego „ty pedale”. Nie zaprzeczył. – Kolega się opanował i przyznał, że nie miał nic złego na myśli. Nie wiedział, że to słowo może mnie obrażać. Teraz, gdy mam już 24 lata przyzwyczajam się do tego, że ktoś mówi na mnie pedał. To jednak rzadkie sytuacje, ale staram się reagować. Odpowiadam, że nie jestem pedałem, a gejem – wyjaśnia. 

Chłopak opowiada, że nie odważyłby się pójść w Wolsztynie na spacer z chłopakiem za rękę. – W większym mieście jest prościej, to coraz częstsze zjawisko – tłumaczy. Na marszu równości nigdy nie był i nie zamierza. Boi się o swoje bezpieczeństwo. – Ktoś, kto atakuje drugiego człowieka tylko ze względu na jego orientację seksualną, nie zachowuje się po ludzku – mówi wolsztynianin. Przeraża go to, co się dzieje. Nie rozumie, dlaczego nie ma tolerancji dla takich, jak on.

– Nikomu krzywdy nie robię – podkreśla. Obecnie szuka związku na całe życie, nie chce przygody. Próbował w internecie, na stronach przeznaczonych tylko dla gejów. Większość mężczyzn szuka tam jednak luźnej relacji. Tymczasem Łukasz chce kogoś dojrzałego, stabilnego, z uporządkowanym życiem. – Nawet koło trzydziestki. Ja już się w życiu nabawiłem. Teraz szukam poważnej relacji – zaznacza. 

Psycholog Monika Ziółkowska – Młyńczak tłumaczy, że ma wielu pacjentów, którzy boją się wyjść z ukrycia nie chcą zdradzić swojej orientacji. Zdarzają się też osoby, które wiedzą, że są gejem czy lesbijką, ale nie potrafią tego zaakceptować przed samym sobą. – Pacjenci boją się odrzucenia przez bliskich albo mają poczucie, że grzeszą. W małym mieście takim osobom czasami jest trudniej. Niektórzy zdecydowali się wyjechać do większego ośrodka, takiego jak chociażby Zielona Góra, Poznań czy Wrocław, bo tam mają większą anonimowość – mówi psycholog Ziółkowska – Młyńczak, która prowadzi też terapię dla par homoseksualnych. Z jakimi problemami się borykają? – Z takimi jak my wszyscy – zaznacza psycholog. Dodaje, że prowadzi gabinet od 25 lat i coraz częściej zgłaszają się do niej osoby heteroseksualne. – To dobrze, bo to jest ich pierwszy krok do samoakceptacji – podkreśla na koniec Monika Ziółkowska – Młyńczak.

JP

FOTO: Rówieśnicy Łukasza wiedzą, że jest gejem. Rodzicom nie powiedział, dlatego nie zdecydował się pokazać twarzy. 

*Na prośbę bohatera tekstu imię zostało zmienione. 

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News