NewsWOLSZTYN

Jedenaście hektarów lasu pójdzie pod topór. Powodem atak kornika ostrozębnego1 min na czytanie

News - Jedenaście hektarów lasu pójdzie pod topór. Powodem atak kornika ostrozębnego - myregion

Już w marcu leśnicy zapowiadali, że konieczne będzie wycięcie ok. 7 ha lasu w okolicy Adamowa i Stradynia, bo drzewa zaatakował kornik ostrozębny. – Teraz okazało się, że powierzchnie zrębu sanitarnego trzeba będzie rozszerzyć, bo kornik zaatakował kolejne drzewa – mówi Jacek Szymków z Nadleśnictwa Wolsztyn. Wycinka drzew na łącznej powierzchni 11,35 ha, odejmie tereny w dwóch leśnictwach – Kębłowo (8,11ha) i Zacisze (3,24 ha).

Owad, choć niewielki, potrafi wyrządzić ogromne szkody. Zaczyna się od rdzewienia koron drzew. Rozprzestrzenianie się kornika trzeba jak najszybciej ograniczyć, a najskuteczniejszą metodą jest usunięcie drzew. Innego wyjścia leśnicy nie mają. – Od momentu zaatakowania drzewa, do jego całkowitego obumarcia mijają zaledwie trzy – cztery miesiące. Trzeba usunąć jak najwięcej chorych drzew przed okresem rozrodczym tych owadów, który przypada z reguły dwa razy w roku – zwykle, w maju i lipcu. Niekiedy, przy sprzyjających warunkach atmosferycznych może rozpocząć się już w kwietniu – mówi Szymków z Nadleśnictwa Wolsztyn. Gałęzie ściętych drzew muszą zostać spalone lub rozdrobnione, gdyż właśnie tam znajduje się ten niebezpieczny chrząszcz. Prace z tym związane rozpoczną się z najbliższych dniach.

Na odtworzenie lasu leśnicy mają pięć lat. W tym czasie zostaną posadzone nowe drzewa, zarówno iglaste i liściaste.

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News