NewsWOLSZTYN

ITD wystawiało mandaty przy moście. Zdziwieni kierowcy tirów proszą o interwencję w ich sprawie2 min na czytanie

News - ITD wystawiało mandaty przy moście. Zdziwieni kierowcy tirów proszą o interwencję w ich sprawie - myregion

Z redakcją skontaktował się pan Paweł z Kargowej, który pracuję w firmie transportowej i co najmniej raz w tygodniu przejeżdża przez most w Grójcu Wielkim w gminie Siedlec. Według jego wiedzy, do tej pory było tam ograniczenie tonażu pojazdów do 8 ton na oś. Mieści się w tym pojazd ciężarowy. – Od tygodnia pojawił się znak z ograniczeniem tonażu do 20 ton. Mało tego, sam byłem świadkiem, jak przed mostem pojawił się patrol Inspekcji Transportu Drogowego i wlepiał kierowcą ciężarówek mandaty – mówi pan Paweł. Jego zdaniem kierowcy powinni odmówić ich przyjęcia. – To nie legalne. Nigdzie wcześniej nie ma ostrzeżenia, że dalej jest ograniczenie tonażu. Przy samym moście tirem nie da się już zawrócić – mówi pan Paweł.

Czytelnik zaznacza, że kontaktował się z policją w Wolsztynie, wójtem gminy Siedlec i Wielkopolskim Zarządem Dróg Wojewódzkich w Poznaniu. Nigdzie urzędnicy nie wiedzieli o zmianie organizacji ruchu na moście. Piotr Horowski, naczelnik wolsztyńskiej drogówki, odesłał nas do komendy wojewódzkiej. Nic nie wiedział też wójt gminy Siedlec Jacek Kolesiński. – Dzwonił do mnie mieszkaniec w tej sprawie, ale nie zostaliśmy poinformowani o zmianach. Jesteśmy w stałym kontakcie z pracownikami WZDW w Poznaniu i oddziału w Nowym Tomyślu, ale nas nie uprzedzili – mówi zdziwiony wójt. Pytamy w oddziale WZDW w Nowym Tomyślu, ale tutaj również nie znają sprawy i odsyłają do wydziału mostów w Poznaniu.

– Nic się na moście nie zmieniło. Ograniczenie tonażu do 8 ton na oś obowiązuję na drodze, na samym moście było i jest 20 ton – mówi Robert Czyż, naczelnik wydziału mostów WZDW w Poznaniu. Przyznaję, że wie o kontroli inspektorów ITD. Zgadza się z Czytelnikiem, że wcześniej brakuję znaków informujących o ograniczeniu tonażu. – Trzeba je będzie uzupełnić, ale najszybciej będzie to możliwe na początku przyszłego roku. Teraz nie mamy już pieniędzy – wyjaśnia Czyż.

Zaskoczony jest Czytelnik, który w sprawie interweniował. — Sądzę że, do tej pory wielu kierowców o tym nie wiedziało. Teraz pojadą przez Kargowę lub Zbąszyń. Już jest tam duży ruch, a może być jeszcze większy – mówi pan Paweł. Z kolei naczelnik Czyż podkreśla, że taki wybór trasy to usankcjonowanie tego co od dawna obowiązuję.

JP

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News