NewsNOWY TOMYŚL

Hale sportowe przejdą pod OSiR i będą dostępne dla wszystkich? Tego chce radny, ale burmistrzowie niekoniecznie3 min na czytanie

News - Hale sportowe przejdą pod OSiR i będą dostępne dla wszystkich? Tego chce radny, ale burmistrzowie niekoniecznie - myregion

Radny Błażej Lipiecki zwraca uwagę, że powołany przed pięcioma laty Ośrodek Sportu i Rekreacji w Nowym Tomyślu, nie dysponuje żadną halą sportową. Podnosi, że inaczej jest w sąsiednich gminach, a nawet tych spoza powiatu, gdzie to właśnie OSIR-y zarządzają halami sportowymi. Zdaniem Lipieckiego, przekazanie obiektów pod zarząd Ośrodka umożliwiłoby wykorzystanie ich pełnego potencjału, co oznacza, że mogłyby być one dostępne w weekendy i służyć jako miejsce do rozgrywek w ramach obozów sportowych. – Teraz jest tak, że w godzinach funkcjonowania szkół to dzieci i młodzież korzysta hal, a w godzinach popołudniowych pierwszeństwo mają kluby sportowe działające na terenie gminy – wyjaśnia radny wskazując, że po OSIR należałoby również przekazać pozostałe miejsca sportu i rekreacji będące własnością gminy. – Pozwoli to na łatwiejsze dokonywanie napraw, remontów czy przeglądów – tłumaczy Błażej Lipiecki. 

Do sprawy na ostatniej sesji odniosła się zastępczyni burmistrza. – Czy pan radny rozmawiał z dyrektorami szkół tam, gdzie są hale sportowe? Ja dużo ostatnio o sporcie czytam i przeglądam, jak robią to nasi sąsiedzi, bo dobrze jest się uczyć, ale w każdej gminie jest inna sytuacja. Wydaje mnie się, że w takiej dyskusji powinni wypowiedzieć się dyrektorzy szkół, powinniśmy ich zapytać o zdanie. W weekendy hale nie są puste, bo odbywają się tam różne rozgrywki – mówiła burmistrz, na co radny Lipiecki wtrącił, że wydarzenia są organizowane, ale przez Ośrodek Sportu i Rekreacji. – A chodzi mi o to, że spotyka się grupa znajomych, przyjaciół i pasuje im np. spotkać się tylko w sobotę czy niedzielę. I jeżeli ta hala jest zamknięta dla takich osób, grup nieformalnych, to nie mogą z niej korzystać – mówił radny tłumacząc, że sprawdzając, jak wygląda to w innych gminach, wielokrotnie słyszał, że to dobre rozwiązanie. Wspomniał ponadto, że w innych miejscowościach prowadzone są obozy sportowe, np. w Lwówku czy Opalenicy, a w Nowym Tomyślu, mimo zaplecza, nie ma, a można by dzięki temu zarobić – podkreślał Lipiecki. 

Burmistrz odpowiedziała, że hale nie stoją puste, bo są wynajmowane, a radny podał przykłady gmin, gdzie hale sportowe są oddzielnymi budynkami, a w Nowym Tomyślu są to części szkolne. – Jest wspólne ogrzewanie, a inną sprawą jest to, że dyrektorzy jako pracodawcy zatrudniają ludzi, którzy sprzątają, otwierają i zamykają te obiekty. A przekazanie obiektów pod inny zarząd stawia pytanie, co z pracownikami, czy będą przenoszeni czy nie, czy pan dyrektor OSIR-u chciałby ich zatrudnić czy nie – mówiła zastępczyni Włodzimierza Hibnera, po czym on sam odniósł się do sprawy. – Jeżeli chodzi o możliwość organizowania obozów sportowych, to zwracam uwagę, że w ostatnich latach drastycznie pogorszyła się baza noclegowa na terenie gminy. Na dzień dzisiejszy trudno o tanie noclegi dla młodzieży – podkreślił Hibner. 

O pomyśle dotyczącym włączenia pod zarząd OSIR-u hal sportowych i innych miejsc rekreacji próbowaliśmy porozmawiać z dyrektorem Ośrodka Arturem Łozińskim. Nie ma go jednak w pracy do końca tygodnia. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News