NewsWOLSZTYN

Gmina nie odpuszcza, ale niektórzy mieszkańcy się boją, że powstanie dom samopomocy3 min na czytanie

News - Gmina nie odpuszcza, ale niektórzy mieszkańcy się boją, że powstanie dom samopomocy - myregion

Gmina Przemęt musiała zwrócić 1 mln 500 tys. zł dofinansowania, które pozyskała na utworzenie Środowiskowego Domu Samopomocy. Miał powstać w Mochach, przy skrzyżowaniu ulic Wolsztyńskiej i Powstańców Wielkopolskich w popadającym od lat w ruinę gminnym budynku.

Jego część od lat stała pusta, ale było tam także jedno mieszkanie komunalne. Lokatorka otrzymała od gminy propozycję przeprowadzki do położonego kilkaset metrów dalej, a obecnie remontowanego budynku, na którą się nie zgodziła. Opuściła jednak mieszkanie i wszystko wskazywało na to, że remont budynku zostanie przeprowadzony i dom samopomocy powstanie, ale jak stwierdził wójt Janusz Frąckowiak w jednym z wywiadów, projekt udaremnił jeden z mieszkańców wsi. – Z powodu braku zgody na tę inwestycję jednego z mieszkańców, musieliśmy pozyskane środki zwrócić – mówił i zapewniał, że gmina w przyszłym roku zamierza ponowić wniosek o dofinansowanie.

W tym samym wywiadzie Frąckowiak wyjaśniał, że ośrodek służyć ma osobom chorym psychicznie i niepełnosprawnym intelektualnie. Celem takich placówek jest umożliwienie osobom wykluczonym z powodu swoich schorzeń wyjście z domów i powrót do życia w społeczeństwie, ale jak się okazuje, nie wszystkim mieszkańcom Moch podoba się ten pomysł. – To jest wieś – mówi jedna z mieszkanek. Jej dom znajduje się w bliskim sąsiedztwie przyszłego domu samopomocy i przyznaje, że osobiście rozumie ideę, ale wielu jej sąsiadów, zwłaszcza osób starszych boi się, że korzystające z placówki osoby mogą być zagrożeniem dla nich, a zwłaszcza dla dzieci, bo po sąsiedzku jest szkoła. Okoliczni mieszkańcy twierdzą, że nikt z nimi o tym nie rozmawiał i nie konsultował z nimi tego pomysłu. Tymczasem sekretarz gminy, Grzegorz Aryż zapewnia, że osobiście mówił o projekcie podczas zebrania sołeckiego w sprawie budżetu. Uczestniczyło w nim około 40 z ponad 1 tys. 700 mieszkańców wsi. 

– Temat było poruszany na zebraniach wiejskich co najmniej dwukrotnie i myślę, że jeśli jest taka potrzeba, to możemy o tym porozmawiać także na najbliższym zebraniu, ale będzie się ono mogło odbyć prawdopodobnie dopiero wiosną. No i nikogo nie jestem w stanie zmusić, by na takie zebranie przyszedł – mówi także sołtys Moch, Bogusław Tomiak. Jest zaskoczony niechęciom mieszkańców, bo jak twierdzi, podczas zebrania nikt w tej sprawie nie wyraził negatywnej opinii. Przyznaje jednak, że nie przypomina sobie, by widział na ostatnim zebraniu osoby, które mieszkałaby w bliskim sąsiedztwie ośrodka.

– Gmina potrzebuje takiego miejsca, dla osób niepełnosprawnych i chorych. Potrzebują go przede wszystkim te osoby i ich rodziny. Dziś mieszkańcy dotknięci tego rodzaju problemami są odizolowani od świata, a cały ciężar opieki nad nimi ponoszą krewni. Jedni potrzebują kontaktu z ludźmi w środowisku, które je zrozumie i zaakceptuje, a drudzy wytchnienia – podkreśla Bogusław Tomiak. – Społeczeństwo coraz lepiej to rozumie, ale jak widać nie wszyscy. Niewątpliwie edukacja społeczna w tym zakresie wciąż jest potrzebna – dodaje.

EI

Podziel się informacją ...
  • 100
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    100
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News