NewsWOLSZTYN

Gmina i dom kultury w rejestrze długów. O wpis wystąpił dzierżawca pałacu3 min na czytanie

News - Gmina i dom kultury w rejestrze długów. O wpis wystąpił dzierżawca pałacu - myregion

Grace Eterprise Sp. z o. o. – dzierżawca pałacu w Parku Miejskim w Wolsztynie przekazała do Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej SA informacje o niezapłaconych należnościach z tytułu użytkowania garaży przez Wolsztyński Dom Kultury i składowania przez gminę drewna na terenie będącym częścią dzierżawionej od gminy Wolsztyn nieruchomości. Faktura wystawiona WDK opiewa na kwotę 24 tys. 600 zł. Ta dla gminy jest niższa, ale też niemała – 13 tys. 530 zł. Razem – 38 tys. 130 zł, a obie z terminem płatności, który upłynął 5 sierpnia 2020 r.

Jeszcze w połowie września Dyrektor WDK – Jarosław Świrszcz potwierdził, że otrzymał od spółki fakturę na blisko 25 tys. zł za okres od stycznia do sierpnia 2020 i kolejną – na blisko 3 tys. zł za wrzesień dodając, że sprawę przekazał gminie i oczekuje, że jeśli trzeba będzie zapłacić, to zrobi to urząd. Tymczasem urząd miał już na głowie własny problem związany z rachunkiem od Grace Enterprise. Burmistrz Wojciech Lis i jego zastępca Tomasz Spiralski przyznali, że dzierżawca także im wystawił rachunek. – Na 10 tys. zł. Za składowanie drewna – mówił wówczas Łukasz Bodnarowski, przedstawiciel dzierżawcy.

Zdania stron od początku były podzielone. Dyrektor Świrszcz twierdził, że dzierżawca żąda pieniędzy mimo dżentelmeńskiej umowy, a Bodnarowski, że umowa ta obowiązywała do końca 2019 r. – Podpisaliśmy umowę nie wiedząc, że WDK panoszy się na nieruchomości. Zostaliśmy okłamani – twierdził. – Myślę, że nie są to sprawy dyskusyjne. Jako dzierżawca zostaliśmy pozbawieni władztwa dzierżawnego i w tej chwili dochodzimy swoich praw – mówił Bodnarowski.

– Otrzymaliśmy takie pismo, ale i my pewne kroki chcemy przedsięwziąć – mówi Wojciech Lis. Zdaniem włodarzy gminy wystawienie faktur przez Grace Enterprise jest bezzasadne. – To pan Bodnarowski zalega z płatnościami czynszu dzierżawnego, podatku od nieruchomości i za media, a zgodnie z umową, zwłoka w trzech okresach rozliczeniowych upoważnia nas do wypowiedzenia umowy dzierżawy – podkreśla burmistrz i szacuje, że w sumie jest to wyższa kwota aniżeli ta, której dzierżawca domaga się od gminy i WDK.

– Nie płacimy, bo od marca nic nie możemy zrobić. Czekamy, aż urząd upora się z przystosowaniem obiektu do przepisów przeciwpożarowych, a póki co nic w tej kwestii nie zostało zrobione, osuszy budynek i wykona ekspertyzę zbiorników retencyjnych, bo prowadzenie jakichkolwiek prac wykończeniowych mija się z celem, jeśli jest wilgoć. Wszystko to mamy zagwarantowane w umowie, podobnie jak przeprowadzenie prac na cokole i wybudowanie kawiarenki – wylicza Łukasz Bodnarowski. – Nie będziemy płacić za nieudolność ratusza, który chce aktualizować decyzje pożarowe z 2007 roku, a nawet nie powołał zespołu projektowego. Straciliśmy już 11 miesięcy z trzech lat na uruchomienie działalności, a gdyby urząd nagle w październiku zaczął coś robić w kierunku przeciwpożarówki, to i tak stracimy minimum 18 miesięcy – dodaje.

EI

Podziel się informacją ...
  • 7
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    7
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News