NewsWOLSZTYN

Fryzjerka uczesała urzędniczkę na wolnym, a niedoszła klientka naskarżyła na burmistrza. Radni w kropce?1 min na czytanie

News - Fryzjerka uczesała urzędniczkę na wolnym, a niedoszła klientka naskarżyła na burmistrza. Radni w kropce? - myregion

W lipcu mieszkanka Wolsztyna poskarżyła się na niewłaściwe stosowanie prawa pracy przez burmistrza Wolsztyna Wojciecha Lisa. Poszło o wizytę urzędniczki w salonie fryzjerskim, która odbyła się w godzinach pracy urzędu.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że urzędniczka była umówiona z fryzjerką na konkretną godzinę, a w drzwiach spotkała się z inną klientką, której zależało na skorzystaniu z usługi. Niestety fryzjerka miała ją poinformować, że nie może jej w tym momencie przyjąć i zaprasza później, co wywołało niezadowolenie niedoszłej klientki, a w efekcie oskarżenie burmistrza o rozpasanie pracowników.

Według wszelkich złożonych w tej sprawie wyjaśnień, urzędniczka zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu pracy i regulaminem urzędu złożyła wniosek o udzielenie jej zwolnienia z pracy na załatwienie prywatnych spraw, a potem czas ten odpracowała. Zwolnienia udzielił jej zastępca burmistrza – Tomasz Spiralski.

Prawo wyraźnie określa granice między sprawami zawodowymi a prywatnymi pracownika i pracodawca nie ma prawa pytać podwładnych ani o światopogląd i filozofię życiową, ani religię, hobby, rodzinę, zdrowie czy nałogi i mandaty. Nie jest też sprawą pracodawcy po co pracownik bierze urlop, albo dwie wolne godziny w trakcie pracy i jak wykorzystuje ten czas. Radni, którzy na ogół sami są pracownikami lub pracodawcami powinni to wiedzieć.

Tym bardziej dziwi wynik głosowania, w którym 12 radnych opowiedziało się wprawdzie za uznaniem skargi mieszkanki Wolsztyna za bezzasadną, ale sześcioro pozostałych wstrzymało się od głosu choć formalnie akurat w tym przypadku burmistrz i jego zastępca trzymali się litery prawa pracy co do joty.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News