NewsWOLSZTYN

Dzierżawca pałacu żąda pieniędzy. Twierdzi, że gmina nie wywiązuje się z umowy, którą z nim zawarła2 min na czytanie

News - Dzierżawca pałacu żąda pieniędzy. Twierdzi, że gmina nie wywiązuje się z umowy, którą z nim zawarła - myregion

Dyrektor Wolsztyńskiego Domu Kultury potwierdza, że otrzymał fakturę do sierpnia na kwotę ok. 25 tys. zł i kolejną na blisko 3 tys. zł za wrzesień. – Dzierżawca żąda od nas pieniędzy, mimo dżentelmeńskiej umowy, zgodnie z którą zgodził się na trzymanie w garażach sprzętu należącego do domu kultury do lipca, do czasu po Święcie Jezior – mówi Jarosław Świrszcz. – Gdyby się nie zgodził albo w dowolnym momencie poinformował nas, że garaże są mu potrzebne, to byśmy to zrobili – dodaje. Sprawę przekazał gminie i oczekuje, że jeśli trzeba będzie zapłacić, zrobi to urząd. 

Tymczasem burmistrzowie Wojciech Lis i Tomasz Spiralski twierdzą, że nie zapłacą faktur, bo w żaden sposób nie wynikają one z umów zawartych z dzierżawcą. – Odesłaliśmy fakturę za składowanie za pałacem drewna po ostatnim wiatrołomie. To drewno jest już w większości uprzątnięte – mówi Tomasz Spiralski. – Pan Bodnarowski próbuje ugrać gratyfikacje finansowe – dodaje, a jednocześnie przyznaje, że spółka wydzierżawiła tylko cześć parku wokół pałacu. Cóż więc stało na przeszkodzie, by drewno złożyć w innym miejscu? Jutro (15.09.) obaj burmistrzowie mają się spotkać w tej sprawie z radcą prawnym, a do końca tygodnia odbyć się ma także kolejne spotkanie z przedstawicielem spółki Grace Enterpise. Obie strony sporu deklarują chęć porozumienia, ale też żadna nie zamierza ustąpić. 

Łukasz Bodnarowski – pełnomocnik dzierżawcy pałacu, zaprzecza, że wyraził zgodę na zajmowanie dzierżawionych obiektów przez rok. – Ta dżentelmeńska umowa przewidywała, że urząd miejski zabierze wszystko do grudnia ubiegłego roku – podkreśla i przyznaje, że oprócz rachunków dla WDK, wystawił także rachunek urzędowi. – Urząd złożył drewno na terenie, który został wydzierżawiony. Następnie ogłosił przetarg i sprzedał je, a w ramach tej sprzedaży wpuścił na nasz teren obcą firmę. To się w głowie nie mieści! Wysłaliśmy wiele pism wzywających gminę do uprzątnięcia swoich rzeczy. Mamy umowę dzierżawy tego terenu i chcemy z niego korzystać. Będziemy ją egzekwować wszelkimi dostępnymi środkami prawnymi – podkreśla Bodnarowski i zaznacza, że to nie wszystko, bo gmina w jego ocenie nie wywiązała się z części umowy dzierżawy. 

EI

Podziel się informacją ...
  • 23
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    23
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News