GRODZISKNewsWIDEO

Dzieci od ciężarówek dzielą centymetry. Rodzice mają dość i żądają barierek3 min na czytanie

GRODZISK - Dzieci od ciężarówek dzielą centymetry. Rodzice mają dość i żądają barierek - myregion

Zaniepokojeni rodzice z rodziców szkoły w Ruchocicach postanowili działać. Powodem jest krajówka i ogromna liczba samochodów, która przetacza się przez wieś każdego dnia. Przy drodze usytuowana jest szkoła, z której wyjście prowadzi na chodnik przy krajowej trasie.

– Dzieci wracając do domu ze szkoły przemieszczają się po chodniku pieszo lub na rowerach. Kilka metrów od szkoły jest duży i ostry zakręt, a na szosie ruch jest ogromny- mówi Zuzanna Brus z rady rodziców. – To wygląda jak tranzyt, a nie droga przez wieś. Tiry jeden za drugim, osobówki. Nie sposób przejść na drugą stronę – zwraca uwagę Brus. Podkreśla, że koniecznie trzeba postawić barierki ochronne, które odgrodzą wracające ze szkoły dzieci od przejeżdżających samochodów. – Przecież wystarczy podmuch, zawahanie przestraszonego dziecka i tragedia gotowa – mówi pani Zuzanna. – Gdy idę z moim synem, kurczowo trzymam go za rękę, bo boję się, że mi wybiegnie pod koła. Ten chodnik jest bardzo wąski, tiry praktycznie przejeżdżają pół metra od dzieci – zaznacza. 

Dyrektor szkoły Mirosława Gradzik wspomina, jak przed laty w porozumieniu z mieszkańcami wnioskowała o instalację przejścia dla pieszych ze światłami. – Rodzice zgłaszali mi, że dzieci stoją po kilka lub kilkanaście minut czekając na kierowcę, który się zatrzyma i pozwoli im przejść na drugą stronę ulicy – wyjaśnia Mirosława Gradzik. – To przejście ogromnie dużo dało – dodaje Katarzyna Młynek z rady rodziców. – Dzieci nie boją się przechodzić przez jezdnię, bo gdy świeci czerwone światło dla aut wiedzą, że samochody muszą je przepuścić. Wcześniej to był horror, nigdy nie było wiadomo, czy uda się przejść cz czy nie – przypomina. 

Jednak ruch samochodowy jest coraz bardziej wzmożony, Burmistrz Rakoniewic Gerard Tomiak zapowiedział, że w najbliższych latach mieszkańcy nie mogą liczyć na obwodnicę, bo nie ma takich planów w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. – Miało być rondo na skrzyżowaniu, jeden dom został zburzony, mieszkańcy wynieśli się, a ronda jak nie ma, tak nie ma – mówi pani Zuzanna. – Mamy tylko straszne koleiny, które utrudniają wjazd na główną drogę. Jedno przejście ze światłami przestaje wystarczać – dodaje pani Katarzyna. – Na drugim końcu wsi powinno być następne, bo tam też jest horror z przejściem na druga stronę – wskazuje. 

Rodzice postanowili działać. W porozumieniu szefową szkoły, radą sołecką, kołem gospodyń wiejskich przygotowują pismo do poznańskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o przyjrzenie się bezpieczeństwu wracających ze szkoły uczniów. Będą też domagać się montażu ochronnych barierek i instalacji drugiego przejścia ze światłami. Do sprawy wrócimy. 

AS

Podziel się informacją ...
  • 44
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    44
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w GRODZISK