NewsWOLSZTYN

Dyrektor szpitala: Praca SOR-u wraca na właściwe tory, nie ma żadnego zagrożenia1 min na czytanie

News - Dyrektor szpitala: Praca SOR-u wraca na właściwe tory, nie ma żadnego zagrożenia - myregion

Od wczoraj wolsztyński SOR przyjmuje tylko pacjentów w stanie zagrożenia życia, ale od jutra sytuacja ma się poprawić. Twierdzi tak dyrektor szpitala – Karol Mońko, choć jak podkreśla – dzisiejsze krótkie zwolnienia lekarskie personelu jutro mogą zostać przedłużone.

Jak twierdzi dyrektor Mońko, wczoraj (4.08.) na zwolnieniach lekarskich przebywało 10 pielęgniarek i ratowników medycznych zatrudnionych na SOR-ze, a przedstawione zaświadczenia o niezdolności do pracy są krótkie – od jednego do kilku dni i w jego ocenie nie mają związku z trwającym protestem ratowników. – Nie sądzę, bo widoczny jest brak koordynacji i powszechności. W sąsiednich szpitalach koledzy dyrektorzy nie zgłaszają problemu, a tylko taka forma miałaby sens – podkreśla.

Przypomnijmy, że w Nowym Tomyślu ratownicy wywiesili na znak protestu banery, a w Grodzisku Wielkopolskim nie ma SOR-u. W Lesznie na chorobowe poszło 15 pracowników oddziału ratunkowego i nikt tam nie ukrywa, że to forma protestu.

Póki co, dyrektor Mońko uspokaja. – Trudna sytuacja w SOR miała miejsce w środę i czwartek (4-5.08.), co mogło spowodować wydłużenie oczekiwania na wizytę, lecz według zapewnień koordynatora SOR sytuacja spowodowana powrotami personelu do pracy, od piątku (6.08.) wraca na właściwe tory – mówi Karol Mońko. – Przypominam że SOR jest jednostką szpitala, na której dyżuruje jeden, a często dwóch lekarzy, jest zlokalizowany wokół funkcjonujących oddziałów szpitalnych i tzw. wieczorynki, więc nie ma żadnego zagrożenia, aby potrzebujący pomocy medycznej jej nie otrzymał. Bynajmniej nie z powodu absencji chorobowej kilku pracowników na ponad 400 zatrudnionych w szpitalu – podkreśla.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News