NewsNOWY TOMYŚL

Dyrektor przedszkola w Zbąszyniu przerywa milczenie. “Jestem zbulwersowana. To zaciekłość i agresja”2 min na czytanie

News - Dyrektor przedszkola w Zbąszyniu przerywa milczenie. “Jestem zbulwersowana. To zaciekłość i agresja” - myregion

– Odnosząc się do zarzutów opublikowanych na portalu internetowym oraz w gazecie oświadczam, że materiał prasowy został sporządzony na podstawie jednostronnych relacji byłych pracowników (przedszkola – red.), bez rzetelnego sprawdzenia i bez weryfikacji prawdziwości informacji – pisze we wstępie oświadczenia dyrektor Przedszkola w Zbąszyniu Joanna Gajdecka, a wyjaśnijmy, że wcześniej nie odbierała ona telefonu, następnie odmawiała komentarza, a finalnie rzuciła słuchawką, kiedy pytaliśmy o jej stanowisko w sprawie kierowanych pod jej adresem zarzutów. 

– Prawdą jest, że w Sądzie Rejonowym w Grodzisku Wielkopolskim jak dotąd toczy się sprawa jednej z pracownic, zwolnionej najpierw za wypowiedzeniem, a w związku jej postępowaniem w okresie wypowiedzenia, w formie zmienionej na tryb dyscyplinarny – potwierdza w oświadczeniu dyrektor przedszkola. 

Dalej zaznacza, że dotychczasowe kontrole będące konsekwencją skarg i donosów pisanych przez byłe pracownice, jak dotąd zakończyły się odmową wszczęcia postępowania dyscyplinarnego lub brakiem stwierdzenia jakichkolwiek naruszeń. – Również prokuratura wniesioną sprawę umorzyła – informuje Joanna Gajdecka. Podkreśla, że zarzutów nie podziela reszta współpracowników przedszkola, którzy jednogłośnie wyrażają sprzeciw wobec działań grupy osób „bezpodstawnie szykanujących, zniesławiających i naruszających wypracowany wizerunek”. – Jestem zbulwersowana postępowaniem w/w osób. Zaciekłość, brak taktu i agresja z jaką działają, nie przystoi pracownikom, którzy biorą udział w wychowywaniu naszych dzieci. Takie zachowanie w mojej ocenie uchybia godności zawodu nauczyciela i pracownika przedszkola – zaznacza szefowa placówki. 

– Jako załoga jesteśmy zmęczeni rozpętaną nagonką i chcemy pracować w dobrej atmosferze. Tworzymy zespół i przyświeca nam jeden cel: Jesteśmy dla dzieci i rodziców, to jest najważniejsze – kończy Joanna Gajdecka. 

Przypomnijmy, że w ciągu zaledwie miesiąca cztery osoby zakończyły pracę w zbąszyńskim przedszkolu. Jedną zwolniono, dwóm nie przedłużono umowy, a kolejna zwolniła się sama. Piąta osoba jest zwolnieniu lekarskim, a następna na urlopie dla podratowania zdrowia. Sąd pracy w Grodzisku zajmuje się dwoma pozwami, które złożyła jedna z pracownic. Placówkę ma też pod lupą urząd ochrony danych osobowych, a kontrolowało ją również kuratorium oświaty, które niebawem ma przesłać nam wyniki kontroli. Dyrektor placówki kilkukrotnie była niedostępna, kiedy się z nią kontaktowaliśmy. Gdy udało się nawiązać rozmowę, rzuciła słuchawką. 

opr. ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News