NewsREGION

Dramatyczna sytuacja pana Piotra, do którego nie przyznaje się przychodnia i lekarz2 min na czytanie

News - Dramatyczna sytuacja pana Piotra, do którego nie przyznaje się przychodnia i lekarz - myregion

Karetka z Wolsztyna wywiozła pacjenta na SOR do Zielonej Góry, bo w Wolsztynie i okolicy zabrakło miejsc. – Pacjent lat 63, przywieziony do SOR z Wolsztyna, z powodu braku miejsc w tamtejszym regionie, pomimo braku zgody lekarza SOR. Pacjent […] z podejrzeniem udaru mózgu – czytamy w wypisie.

Po wypisaniu ze szpitala ten sam pacjent udał się do przychodni lekarza rodzinnego, do której zapisał się wiele lat temu razem z rodzicami, ale jego dokumentacja zniknęła, ale lekarz stwierdził, że mężczyzna nie jest jego pacjentem. W dobie pandemii, dla chorego człowieka takie słowa to wyrok śmierci. 

Rejestratorka w prywatnym gabinecie lekarza rodzinnego z umową z NFZ-em potwierdza, że zna sprawę i człowieka, ale także twierdzi, że pan Piotr nie złożył deklaracji i nie jest ich pacjentem, a przychodnia nie ma jego dokumentacji medycznej. Jak to możliwe, skoro pacjent twierdzi, że w przeszłości leczył się u tego właśnie lekarza, a deklaracja o wyborze lekarza rodzinnego nie ma termin ważności i obowiązuje do czasu złożenia kolejnej ji u innego lekarza? 

– Pytałem w kilku przychodniach, nigdzie nie przyjmują nowych pacjentów – mówi Piotr Fabiś z Tłok. Ze szpitala wyszedł z receptą na leki, które musi przyjmować do końca życia. Lekarka przepisała mu po jednym opakowaniu i kazała iść po receptę do lekarza rodzinnego, którego jak się okazało pacjent nie ma i nie wiadomo czy będzie miał.

Jonasz Leśniczak z Centrum Medycznego, do którego również mężczyzna zwracał się o pomoc mówi wprost, że sytuacja jest dziwna, bo nawet jeśli pacjent latami nie odwiedza przychodni, to lekarz nie ma możliwości pozbycia się go i usunięcia jego dokumentacji. Przyznaje także, że lekarze w jego przychodni nie przyjmują już nowych deklaracji, bo pracują po godzinach, by obsłużyć tych pacjentów, których już mają.

Pan Piotr jest osobą niepełnosprawną i długotrwale bezrobotną. Od lat jest klientem Ośrodka Pomocy Społecznej w Wolsztynie, ale jak poinformowała dyrektor Sylwia Kusior, nie zgłosił pracownicy socjalnej, że ma taki problem. Przyznaje jednak, że ze znalezieniem lekarza dla pana Piotra będzie bardzo poważny problem. Pracownicy OPS przekonali się o tym, gdy niedawno szukali lekarza dla innej osoby. Bezskutecznie. 

W tej sytuacji mieszaniec Tłok może liczyć jedynie na pomoc mieszkańców miasta i okolic. Być może ktoś ma w domu niepotrzebne już leki: Beto 100 ZK 95 mg, Depakine Chrono 500 mg, Polpril, tabletki – 2,5 mg oraz Polprazol, kapsułki – 20 mg i mógłby je odstąpić potrzebującemu. W sprawie przekazanie leków można się kontaktować pod nr tel. 667 248 008.

EI

Podziel się informacją ...
  • 574
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
    574
    Udostępnienia

Zobacz inne

Więcej w News