NewsWOLSZTYN

Czy Zbigniew Ziobro pomoże skazanej matce? Kobieta walczy o opiekę nad dzieckiem4 min na czytanie

News - Czy Zbigniew Ziobro pomoże skazanej matce? Kobieta walczy o opiekę nad dzieckiem - myregion

Matka skazana przez wolsztyński sąd za znęcanie się nad dzieckiem pisze do Ministra Sprawiedliwości. Prosi, by wniósł w jej imieniu wniosek o kasację wyroku. Biuro prasowe ministerstwa potwierdza przyjęcie pisma i skierowanie go do rozpatrzenia. Na szali jest opieka nad jednym z dzieci, o które kobieta walczy przed sądem z jego ojcem.

Skazana w ubiegłym roku usłyszała najniższy możliwy wyrok za znęcanie się nad dzieckiem. To trzy miesiące pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz dozór kuratora. Przegrała też apelację. Dowodem w sprawie były nagrania dostarczone przez jej byłego partnera i ojca jednego z jej dzieci, na których widać jak szarpie i uderza syna. Kobieta nie daje za wygraną, a walka jest zażarta.

Pismo do ministerstwa to ciąg dalszy głośnej sprawy o znęcanie się nad dzieckiem przez matkę i babkę, zakończonej podwójnym skazaniem oraz powiązanych z nią ośmiu innych postępowań przed trzema sądami rejonowymi, m.in. o nielegalne nagrywanie przez partnera oraz upublicznienie nagrań w sieci, zamontowanie w jej samochodzie urządzenia GPS mającego umożliwiać mężczyźnie śledzenie jej czy zniesławienia oraz powoływania się przez jednego z adwokatów na wpływy w grodziskim sądzie rodzinnym, co miało umożliwić ojcu dziecka przejęcie opieki. W sześciu z tych spraw pokrzywdzoną ma być skazana, a sprawcą jej były parter. Ostatnio wolsztyńska prokuratura zajmowała się jej wnioskiem o rzekome groźby karalne, o których miała się dowiedzieć z anonimowego telefonu od człowieka, który przedstawił się jako „zbir i bandzior”. – Prokurator podjął decyzję o odrzuceniu tego wniosku, a strona pokrzywdzona złożyła zażalenie na tę decyzję – mówi zastępca prokuratora rejonowego w Wolsztynie, prokurator Magdalena Kasprzak. 

Od chwili oskarżenia o przemoc domową, kobieta konsekwentnie odmawiała komentarzy, a we wszystkich sprawach z jej udziałem pełnomocnicy występują o wyłącznie jawności. Do Ministerstwa Sprawiedliwości wpłynęło jednak pismo z prośbą, w którym skazana przyznaje się do incydentalnych wybuchów złości i bicia dziecka, tłumacząc je swoim złym stanem psychicznym po porodzie, związanym z walką z byłym partnerem o najmłodsze dziecko i prosi o wniesienie w jej imieniu kasacji wyroku. Kobieta przyznaje, że związek byłym partnerem trwał 9 lat, a żonaty mężczyzna miał ją zwodzić obietnicami założenia wspólnej rodziny. Zamiast tego – po zajściu w ciążę była jednak prześladowana i upokarzana. Twierdzi, że mogła liczyć jedynie na wsparcie najbliższej rodziny, w tym skazanej razem z nią matki – babki dzieci. 

Kobieta podnosi również, że były partner podstępem odebrał jej wspólne dziecko, by wychować je z żoną i utrudniał jej kontakty z córką. Decyzją sądu dziecko wróciło jednak do matki, ale sprawa o opiekę trwa. Kobieta obwinia byłego partnera o wszelkie problemy rodzinne i wychowawcze, które doprowadziły ją do stanu, w którym dopuściła się przemocy wobec syna, a mężczyzna miał tymczasem za pomocą pomówień przed wszelkimi możliwymi instytucjami z premedytacją dążyć do odebrania jej wszystkich dzieci, przejęcia opieki nad swoją córką i umieszczenia pozostałych pod opieką państwa. 

Skazana stara się dowieść, że jest ofiarą bezdusznego i bezwzględnego człowieka, który dąży do zniszczenia jej i jej rodziny, a mimo iż wielokrotnie odmawiała komentarza wszystkim mediom, które zwracały się do niej o stanowisko, w prośbie skierowanej do ministra Ziobry twierdzi, że została niesprawiedliwie osądzona i skazana jeszcze zanim usłyszała wyrok. Brak bezstronności zarzuca także sędziemu, który miał nie uwzględnić przy ocenie materiału dowodowego korzystnych dla matki i babki opinii psychologicznych i kuratorskich, skupiając się na zeznaniach byłego partnera i przedstawionych przez niego nagraniach scen przemocy. Podkreśla, że jest samotną matką, dobro dzieci jest dla niej najważniejsze, a utrzymanie w mocy wyroku skazującego ma jej nie pozwolić na powrót do pracy, co były partner wykorzysta przeciwko niej w sądzie rodzinnym oraz że wyrok wydany przez wolsztyński sąd jest niesprawiedliwy i krzywdzący dla dziecka, które w ocenie sądu biła i poniżała. 

RED

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News