NewsREGION

Czy można ciągle apelować o ostrożność? Można, a nawet trzeba. Dlatego znów to robimy2 min na czytanie

News - Czy można ciągle apelować o ostrożność? Można, a nawet trzeba. Dlatego znów to robimy - myregion

Scenariusz zazwyczaj jest podobny, a straty w każdym przypadku inne, często znaczne. Temat oszustw na OLX wraca jak bumerang, bo nie ma miesiąca, by ktoś nie dał się złodziejom. Jak się więc chronić przed oszustami?

Policja kolejny raz apeluje, by uważać na internetowych oszustów i ma ku temu powody. Każdego tygodnia dziesiątki jak nie setki ludzi pada ofiarami naciągaczy, a pieniądze traci często bezpowrotnie. Sposobów na to, jak nie dać się złodziejom jest kilka, ale podstawą jest ograniczone zaufanie. Tak jak na drodze. Zachowując dalece idącą ostrożność można uniknąć utraty oszczędności, bo to one giną z kont tych, którzy dali się naciągnąć. Przechodząc do scenariusza działania złodziei, zazwyczaj zaczyna się od kontaktu potencjalnego kupca, który pisze, że jest zainteresowany przedmiotem, który wystawiliśmy. Wysyła esemesa, maila lub pisze na WhatsAppie. Przesyła również linka do podrobionej strony OLX i prosi, by w niego kliknąć. Zapewnia, że służy to potwierdzeniu odbioru pieniędzy. Następnie nalega, by podać dane do karty płatniczej, choć trzeba wiedzieć, że te przecież nie są potrzebne przy takiej transakcji. A ich podanie umożliwia niemal natychmiastową kradzież zgromadzonych środków. Zwłaszcza, że ofiary złodziei często podają też dane dostępowe do konta bankowego, a nawet dane osobowe, w tym pesel i nazwisko panieńskie matki. 

Zgodnie z instrukcjami złodziei przesyłają też kod esemes, który dostały, a to już ostatni krok do pozbycia się pieniędzy. Oszuści są bowiem  przekonywający. Prezentują niemal identyczną stronę OLX, przesyłają dokumenty, wysyłają nawet potwierdzenia przelewu. Oczywiście fałszywe. Dlatego podstawową chyba zasadą jest to, by nie podawać żadnych danych złodziejom, bo żadne nie są potrzebne. I brać pod wątpliwość to, że potencjalny chętny kupiec odzywa się często już po kilku sekundach czy minutach od wystawienia przez nas przedmiotu. Dziwne? Tak, nawet bardzo, bo dziś niełatwo jest coś szybko sprzedać. A tym bardziej po kilku minutach od publikacji ogłoszenia. Co więcej, są nawet przypadki, że złodzieje zapewniają, iż kupią nawet koszulkę przypaloną żelazkiem! Czy to nie dziwne? Dziwne. 

ŁR

FOTO: Komenda Powiatowa Policji w Nowym Tomyślu

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News