NewsWOLSZTYN

Co pracownicy sanepidu zarzucają byłej szefowej? Nękanie i zastraszanie to nie wszystko1 min na czytanie

News - Co pracownicy sanepidu zarzucają byłej szefowej? Nękanie i zastraszanie to nie wszystko - myregion

Pracownicy Powiatowej Stacji Sanitarno – Epidemiologicznej stanowczo zaprotestowali przeciwko powołaniu na kolejną kadencję dyrektor Lidii Kwinto. Byli zdziwieni szumem medialnym, który powstał po tym, kiedy okazało się, że Kwinto nie będzie już szefem stacji. Udało nam się ustalić, co leżało u podstaw takiego podejścia personelu do byłej już dyrektor. 

Jak się dowiedzieliśmy, pracownicy wolsztyńskiego sanepidu twierdzą, że na porządku dziennym było ubliżanie i uporczywe nękanie ich przez Lidię Kwinto. Wyjaśniają oni, że w stacji często dochodziło przez to do zmian kadrowych. Odchodzili doświadczeni ludzie. Ze względu na atmosferę i sposób traktowania. Ale to nie wszystko. 

Pracownicy tłumaczą, że byli poniżani, ośmieszani, a ich sposób pracy kwestionowano. Standardem miało być używanie wulgaryzmów przez byłą szefową. Co więcej, miała też posunąć się do zatrudnienia kancelarii prawnej, by ta doprowadziła do zmniejszenia wynagrodzenia ludziom zatrudnionym w PSSE. W jaki sposób? Chodziło o sporządzenie opinii, w której zakwestionowano wykształcenie personelu i w efekcie zmniejszono pensje. Ale nie na długo. Interweniowała przewodnicząca organizacji związkowej i Lidia Kwinto musiała wycofać się ze swojej decyzji. 

Inną kwestią była też ocena pracy personelu. W ocenie pracowników – niesprawiedliwa, przez co premie otrzymywali wybrani. Jak ustaliliśmy, z powyższych powodów zatrudnieni w PSSE pracownicy napisali list do stacji wojewódzkiej, gdzie zresztą mieli interweniować kilkukrotnie. Stąd, jak zapadła decyzja, by nie powoływać Lidii Kwinto na kolejną kadencję. 

ŁR

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News