FOTONewsREGION

Chemikalia mają zniknąć z lasu do końca września. Nie wiadomo jednak, kto zapłaci za utylizację4 min na czytanie

FOTO - Chemikalia mają zniknąć z lasu do końca września. Nie wiadomo jednak, kto zapłaci za utylizację - myregion

– Musimy to usunąć, bo znajduje się na naszym terenie – mówi zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Wolsztyn, Andrzej Pulikowski. Dziś inżynier nadzoru nadleśnictwa – Paweł Wieland i przedstawiciel Związku Międzygminnego Obra spotkali się w lesie pod Borują, gdzie od lutego zalegają podrzucone przez nieznanych sprawców zbiorniki z chemikaliami.

Jak twierdzi Paweł Wieland, mimo upływu czasu zbiorniki nie są w gorszym stanie, niż gdy je znaleziono. – Nie ma wycieków i substancje znajdujące się z zbiornikach nie przedostają się do środowiska – podkreśla. – Teren jest systematycznie monitorowany przez leśniczego i Straż Leśną. Pierwotnie ogrodzony był taśmą zabezpieczającą, ale jak widać została ona zerwana – dodaje, że ze względu na zbliżający się sezon grzybobrań, fragment lasu z mauzerami zostanie ogrodzony siatką, która ma uniemożliwić osobom postronnym zbliżanie się do zbiorników. 

– Planujemy, że odpady zostaną uprzątnięte do końca września. Obecnie ustalamy i porównujemy koszty utylizacji we wskazanych nam specjalistycznych instalacjach – mówi Paweł Wieland. Trzeba też będzie zorganizować transport zbiorników do Gdańska albo Dąbrowy Górniczej. 

Jeśli prokuratura ustali, kto je przywiózł, nadleśnictwo wystąpi o zwrot kosztów utylizacji. 

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w FOTO