NewsWOLSZTYN

Chciał kupić samochód, ale najpierw postanowił się przejechać. Z wycieczki nie wrócił, bo przyszły nabytek spłonął3 min na czytanie

News - Chciał kupić samochód, ale najpierw postanowił się przejechać. Z wycieczki nie wrócił, bo przyszły nabytek spłonął - myregion

Policja wyjaśnia okoliczności pożaru samochodu, który wczorajszej nocy spłonął w lesie pod Kębłowem. Mundurowi ustalili, że reanault należał do mieszkańca Wolsztyna. – Mężczyzna stwierdził, że auto użytkował mieszkaniec Kębłowa. Właściciel użyczył mu pojazd do sprawdzenia, a konsekwencją miało być zawarcie umowy kupna – sprzedaży – wyjaśnia asp. sztab. Wojciech Adamczyk z Komendy Powiatowej Policji w Wolsztynie. Do transakcji jednak nie doszło i raczej już nie dojdzie. 

Policjanci podjęli próbę skontaktowania się z mieszkańcem Kębłowa. Jak dotąd bezskuteczną. Nie wiadomo zatem jak auto znalazło się w lesie i dlaczego spłonęło. Dym w lesie dostrzegł obserwator z dostrzegalni. Informacja dotarła do nadleśnictwa o godz. 20.19. Minutę później na miejsce została skierowana jednostka JRG z Wolsztyna i dwa zastępy ochotników z Kębłowa oraz powiadomiona została policja. – Prawdopodobną przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w aucie – mówi asp. Waldemar Wielgosz, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Wolsztynie. – Akcja zakończyła się o godz. 21.08 – dodaje. 

Pierwsi mieszkańcy dotarli w rejon pożaru jeszcze przed przyjazdem strażaków. Twierdzą, że zanim pojawił się ogień i widoczny z daleka słup dymu, słychać było wybuch. Mężczyzny, który miał jako ostatni jeździć renault nie było przy samochodzie i od wczorajszego wieczora nikt we wsi go nie widział. Wskutek pożaru auta zajęło się i spłonęło poszycie leśne. Leśnicy oszacowali, że spłonęło ok. 1 ara ścioły. Gdyby nie bezwietrzna pogoda, rozmiary zniszczeń i straty byłby z pewnością znacznie większe. 

EI

Fot. Michał Lagiera

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News