NewsWOLSZTYN

Chcą odwołać dyrektorkę, bo nie zgłosiła zatrucia. Sanepid: Zatrucia nie było1 min na czytanie

News - Chcą odwołać dyrektorkę, bo nie zgłosiła zatrucia. Sanepid: Zatrucia nie było - myregion

Rodzice dzieci z przedszkola w Kębłowie złożyli w ratuszu petycję o odwołanie dyrektorki Zespołu Szkolno – Przedszkolnego w Kębłowie. Zarzucają jej, że nie zgłosiła zatrucia pokarmowego dzieci do sanepidu i podkreślają, że sami takiego zgłoszenia dokonali. Poza tym piszą o mydle antybakteryjnym, które uczulało dzieci, nie odbieraniu telefonów od rodziców i niereagowaniu na ich sugestie w kwestii działalności placówki.

– To nieprawda – mówi szef wolsztyńskiej stacji sanitarno – epidemiologicznej, Piotr Zielonka. – Sprawdziłem tę informację i zgłoszenie zatrucia przyszło od lekarza, któremu matka jednego z dzieci zasugerowała, że objawy, które wystąpiły u jej dziecka są związane z zatruciem pokarmowym w przedszkolu. Lekarz miał obowiązek taki sygnał zgłosić – dodaje i podkreśla, że w ogóle do zdarzania doszło kilka miesięcy temu…

Zielonka zapewnia, że sanepid skrupulatnie skontrolował przedszkole i dostarczającą do niego posiłki firmę cateringową. – Wyniki kontroli były negatywne. Nie stwierdziliśmy żadnych nieprawidłowości – mówi szef sanepidu. – Proszę zwrócić uwagę, że przedszkole nie jest jedynym klientem tej firmy, a więc gdyby doszło do zatrucia, to nie tylko w przedszkolu – dodaje i nie wyklucza, że źródłem złego samopoczucia dzieci, wymiotów i biegunek mógł być po prostu popularny rotawirus.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News