NewsWOLSZTYN

Było 300, jest 900. Taką podwyżkę zafundował schorowanym ludziom prezes spółdzielni5 min na czytanie

News - Było 300, jest 900. Taką podwyżkę zafundował schorowanym ludziom prezes spółdzielni - myregion

Seniorzy z Tłok, mieszkający w bloku należącym do RSP Zjednoczenie żyją z najniższych rent i emerytur, a lwią ich część wydają obecnie na opłacenie mieszkań. Kilka miesięcy temu prezes spółdzielni podniósł im opłatę z 300 na 900 zł. Nazywa to odszkodowaniem za bezumowne korzystanie z lokali.

– Przepracowałem w spółdzielni 31 lat. Płaciłem na udziały z wypłaty, zarabiałem grosze, a na stare lata jestem traktowany jak śmieć – opowiada pan Władysław (78 l.). Wiz a wiz mieszka wdowa po jego bracie. – Mąż był kombajnistą. Wprowadziliśmy się tu w 1970 r. Ja pracowałam w chlewie na 600 świń – wspomina pani Zofia.

Pan Władysław z Żoną i pani Zofia z niepełnosprawnym synem, mają skromne dochody. Zajmowane przez nich mieszkania to dawne mieszkania funkcyjne przydzielane dawniej pracownikom RSP. Spółdzielnia wybudowała je rękami swoich pracowników. Są dwa takie bloki, a większość ówczesnych lokatorów albo już umarła, albo się wyprowadziła. Jeden blok RSP już wyremontowała, a mieszkania wynajmuje. W drugim ewidentnie zawadzają emeryci.

– Kiedyś płaciliśmy 140 – 160 zł. Trzy lata temu 250 zł, a w 2020 r. już 400 zł – pani Irena, żona Władysława, wykłada na stół rachunki. Nie wie dlaczego prezes pisze “odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokali”ale przyznaje, że nie pamięta żadnej umowy z RSP. – W końcu minęły 42 lata! – podkreśla. – Ale na pewno nie było żadnych pism, że mamy się wyprowadzić, bo przestaliśmy być pracownikami. Czujemy się zwykłymi najemcami, a ta opłata to czynsz – tłumaczy.

Sprawą obiecali się zająć przewodniczący rady miejskiej Jarosław Adamczak i radna Agnieszka Czajka. – Pani radna doskonale zna sprawę tych mieszań, bo ciągnie się ona od lat. Jest w niej wiele niejasności, nie ma żadnych dokumentów – przyznaje przewodniczący Adamczak. Pierwotnie deklarował podjęcie próby znalezienia prawnika, który pro publico bono pomoże mieszkańcom Tłok, ale przyznaje, że po rozmowie z naczelniczką wydziału komunalnego ratusza entuzjazm opadł.

– Pani Mikołajewska stwierdziła, że takie próby były podejmowane i nie da się w tej sprawie nic zrobić – mówi Jarosław Adamczak, a adwokat, którego zapytaliśmy o opinię jest nieco innego zdania. Przyznaje, że sprawa jest wielowątkowa i trudna, ale nie beznadziejna i wskazuje, że można na nią patrzeć z dwóch różnych: skoro nie można udowodnić, że osoby te mają prawo zajmować ten lokal, należy udowodnić, że tego prawa nie mają i od kiedy.

Druga kwestia to odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu. Na podstawie przepisów ustawy o ochronie praw lokatorów, osoby zajmujące lokal bez tytułu prawnego są obowiązane do dnia opróżnienia lokalu co miesiąc uiszczać odszkodowanie. Jego wysokość jest uzależniona od tego, czy “dziki lokator” jest uprawniony do otrzymania lokalu zamiennego lub socjalnego i oczekuje na dostarczenie go przez gminę, czy też nie.

Jeśli lokator ma do tego prawo, to odszkodowanie płaci gmina. jesli nie ma prawa do lokalu zastępczego, wysokość odszkodowania musiodpowiadać należnościom za najem danego lokalu na zasadach rynkowych. Czy właścicielowi udałby się wynająć na wolnym rynku zagrzybione mieszkania z wątpliwą instalacją kominową i kilkudziesięcioletnimi piecami kaflowymi za 800 lub 900 zł miesięcznie? A to tylko początek wątpliwości w tej sprawie.

EI

Podziel się informacją ...
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Zobacz inne

Więcej w News